Faworytem tego spotkania od początku byli Rosjanie. Hiszpanie nie zamierzali jednak się poddać.

Od dobrego ataku nad parą hiszpańskich blokujących zaczął Maksim Michajłow. Z drugiej linii skutecznie zaatakował Dmitrij Wołkow. Na odpowiedź siatkarzy z Półwyspu Iberyjskiego nie trzeba było długo czekać. Walczyli z Rosjanami punkt za punkt. Dopiero w końcowej fazie seta siatkarze Siergieja Szlapnikowa zaczęli odskakiwać za sprawą atomowej zagrywki Michajłowa i młodego Dmitrija Wołkowa. Swoją cegiełkę z serwisu dołożył też wprowadzony Maksim Żygałow, który zakończył seta.

Druga partia rozpoczęła się bliźniaczo podobnie do pierwszej. Po raz kolejny pokaz siły dał bombardier reprezentacji Rosji, Michajłow. Tym razem szybciej zaczęła się uwidaczniać przewaga siatkarzy Sbornej. Na pierwszej przerwie technicznej  prowadzili już 8:4, a później jedynie powiększali prowadzenie. Hiszpanie byli w tym secie bez szans i przegrali 25:13.

Ostatnia odsłona miała być jedynie formalnością. Liderzy grupy C po dziesięciominutowym pobycie w szatni nie spuszczali z tonu, ale Hiszpanom wyraźnie wróciła chęć do gry. Do pierwszej przerwy technicznej walka była wyrównana. Rosjanie co prawda nie zamierzali przedłużać tego spotkania, lecz siatkarze Fernando Munoza nieco pokrzyżowali im plany. Losy seta ważyły się w końcówce. Ciężar gry na swoje barki wziął Wołkow i zakończył to spotkanie 25:23.

 

Rosjanie w ćwierćfinale zmierzą się ze zwycięzcą barażu Polska-Słowenia, który zostanie rozegrany w środę w Krakowie.

Rosja - Hiszpania 3:0 (25:19, 25:13, 25:23)

Rosja: Wlasow, Wolwicz, Grankin, Wołkow, Bierieżkow, Michajłow, Martyniuk (libero)

Hiszpania: Trinidad, Noda, Fernandez J.  Fornes, Gonzalez, Colito, Ruiz D. (libero)