Eurovolley 2017: Rosjanie zmiażdżyli pogromców Polaków

Siatkówka

Reprezentacja Rosji w ćwierćfinałowym meczu Lotto Eurovolley 2017 pokonała Słowenię 3:0 i zameldowała się w najlepszej czwórce turnieju. Drużyna, która dzień wcześniej rozbiła Polaków nie miała w tym spotkaniu nic do powiedzenia. W półfinale Sborna zmierzy się z Belgią.

Już w pierwszej akcji pokaz umiejętności dał Maksim Michajłow atakując ponad blokiem Słoweńców. Chwilę później po dłuższej wymianie wyrównał kapitan aktualnych wicemistrzów Europy, Tine Urnaut. Od początku siatkarze Sbornej włączyli solidny blok i punktowe zagrywki, co dało im prowadzenie. Na siatce byli nie do zatrzymania. Na drugą przerwę techniczną zeszli z ośmiopunktową przewagą. Słoweńcy nie byli w stanie niczym zagrozić drużynie Siergieja Szlapnikowa i przegrali 17:25.

Druga odsłona niczym nie różniła się od premierowej. Rosjanie byli bezbłędni. Serwowali na tyle skutecznie, że Słoweńcy nie byli w stanie wyprowadzić akcji i zagrozić rywalom. O ile Sborna nigdy nie słynęła z dobrej obrony, o tyle dziś w tym elemencie błyszczała. Nic nie wpadało w ich boisko na czysto. Ciekawa akcja zawiązała się przy stanie 12:8 dla Rosji. Po pięknych atakach i jeszcze piękniejszych obronach punkt na swoje konto dopisali Słoweńcy. Chwilę później nieporozumienie między Wołkowem i Michajłowem w przyjęciu pozwoliło zbliżyć się podopiecznym Slobodana Kowaca do przeciwników. W odpowiednim momencie przebudził się jednak blok Rosjan i ugasił zapał słoweńskich atakujących. Kilka punktów dorzucił środkowy, Artem Wolwicz. Idealnie to spotkanie zobrazowała akcja przy stanie 17:13. Urnaut kiwnął w niepilnowany środek i wydawało się, że zdobędzie punkt dla swojej drużyny, lecz w ostatniej chwili Rosjanom udało się obronić i jakimś cudem przebić piłkę na drugą stronę. Słoweńcy chyba byli zafascynowani ofiarnością rywali, bo pozwolili jej wpaść w swoje boisko. Na koniec Tonecek Stern zepsuł zagrywkę, co dało Rosjanom zwycięstwo w kolejnej partii.

Na początku trzeciej partii Słoweńcy musieli przyjąć kolejny cios. Kontuzji stawu skokowego przy bloku doznał ich środkowy, Jan Kozamernik. Jego koledzy postawili się jednak Rosjanom i kibice mogli oglądać najbardziej wyrównany set. Mało która drużyna byłaby w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę grając przeciwko tak dysponowanym Rosjanom z Michajłowem na czele. To on był zawodnikiem, który kończył wszystko. Na siatce w końcówce szalał Wołkow. Spotkanie spokojnym atakiem zakończył doświadczony rosyjski środkowy, Wolwicz.

Rosjanie o wejście do finału powalczą z Belgią.

Rosja - Słowenia 3:0 (25:17, 25:19, 25:19)

 

Rosja: Własow, Wolwicz, Grankin, Wołkow, Bierieżko, Michajłow, Martyniuk (libero)

 

Słowenia: Pajenk, Kozamernik, Sket, Gasparini, Vincić, Urnaut, Kovacić (libero)

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze