- Tak czy inaczej, nasza drużyna musi przyzwyczaić się do takiego tempa gry, jakie mieliśmy dzisiaj. Musimy również przyzwyczaić się do takiej publiczności i presji z tym związanej. Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, to była... godna porażka. Właśnie w takich meczach powinna się hartować drużyna. Moi zawodnicy naprawdę postarali się, grali bardzo ambitnie, walczyli do końca, choć nie wystąpiliśmy w najsilniejszym składzie. Mimo porażki jestem zadowolony z ich postawy - zauważył Borodiuk.

 

- Oczywiście osobną kwestią pozostają umiejętności indywidualne. Musimy zainwestować w młodych piłkarzy. Taki futbol, jak dziś, jest nam potrzebny. Jak wspomniałem, musimy przyzwyczajać się do takiej gry. W tak szybkim tempie, przeciwko piłkarzom doświadczonym na arenie międzynarodowej. Nasza reprezentacja dopiero się tworzy. Takie zespoły, jak Polska czy Czarnogóra są przygotowane fizycznie do tego, żeby trzy dni po jednym meczu rozgrywać w szybkim tempie kolejne spotkanie - dodał.

 

- Graliśmy ostatnie trzy mecze z trzema czołowymi zespołami tej grupy (Polską, Danią, Czarnogórą - PAP). Porównania są dla mnie trudne, pozostawiam to ekspertom. Mogę tylko powiedzieć, że te trzy drużyny bardzo mocno walczą o awans i nie wątpię, że jeszcze sporo pokażą w tych eliminacjach - zauważył.