Na początku drugiej połowy byliśmy świadkami tego, czego zabrakło w pierwszej, czyli goli. Dokładnie w 53. minucie wynik meczu otworzył Roshi, jednak na uwagę w szczególności zasługuje asysta Sadiku. "Legionista" pomknął lewą stroną boiska, po czym przełożył sobie piłkę na prawą nogę i posłał dalekie, precyzyjne dośrodkowanie prosto na głowę partnera. Piłka nabrała jeszcze specyficznej rotacji, ale Roshi skontrował ją idealnie i uderzeniem od słupka pokonał Stole Dimitriewskiego.

 

Wygląda na to, że Legia może mieć jeszcze z Albańczyka dużo pożytku.

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.