Stowarzyszenie klubów nie chce zmian w formacie rozgrywek Ligi Mistrzów

Piłka nożna
Stowarzyszenie klubów nie chce zmian w formacie rozgrywek Ligi Mistrzów
fot. PAP

Europejskie Stowarzyszenie Klubów (ECA) nie chce wprowadzać żadnych kolejnych zmian w formacie piłkarskiej Ligi Mistrzów przynajmniej do 2024 roku - zapewnił nowo wybrany prezes tej organizacji Włoch Andrea Agnelli na kongresie w Genewie.

Już wcześniej uchwalono, że od sezonu 2018/19 do 2020/21 pewne miejsca w fazie grupowej będą cztery zespoły najsilniejszych lig. Dotychczas automatyczny awans uzyskiwały trzy drużyny, a czwarta musiała rywalizować w jednej rundzie eliminacji.

Tej reformie towarzyszyły kontrowersje. Najbogatsze kluby groziły, że jeśli nowe przepisy nie wejdą w życie, wówczas stworzą własną "Superligę" i wycofają się z Champions League pod egidą Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA). Pozostałe drużyny skarżyły się z kolei, że w ogóle nie skonsultowano z nimi tych zmian.

- Mogę z przyjemnością zapewnić, że większość (klubów) jest za tym, aby utrzymać Ligę Mistrzów w obecnym kształcie, także w latach 2021-24. To nam daje stabilność na przyszłość. Nie spodziewamy się żadnych dramatów, wszystko jest już praktycznie ustalone do 2024 roku - powiedział Agnelli, prezes Juventusu Turyn, który na stanowisku szefa ECA zastąpił Niemca Karla-Heinza Rummenigge.

Dzień wcześniej prezydent UEFA Słoweniec Aleksander Ceferin powiedział, że największym problemem europejskiego futbolu jest obecnie pogłębiający się podział na bogatych i biednych. Agnelli przyznał, że zgadza się z tą obserwacją, ale nie zgadza się na rozwiązania, które hamowałyby rozwój wielkich klubów.

- Zależy nam na rozgrywkach, które są ciekawe, chcemy oglądać mecze wyrównane do ostatniej minuty. To, że silne zespoły stają się jeszcze silniejsze, nie jest istotą problemu. Trzeba skupić się na innych aspektach - podkreślił.

Agnelli nie widzi też problemu w ostatniej aktywności transferowej. Tego lata wicemistrz Francji Paris Saint-Germain sprowadził z Barcelony Brazylijczyka Neymara za 222 miliony euro - kwotę ponaddwukrotnie wyższą od dotychczasowego rekordu.

- Jeśli system jest zdrowy, takie transakcje są zgodne z prawem. Liczby z tego roku potwierdziły tylko tendencję rosnącą, jaką obserwowaliśmy przez ostatnie siedem lat - ocenił włoski działacz.

Na kongresie we wtorek wybrano nowy skład 15-osobowego zarządu ECA. Ponownie zasiądzie w nim prezes i właściciel Legii Warszawa Dariusz Mioduski. Po raz pierwszy mianowano go także wiceprezesem organizacji.

ECA zrzesza 230 klubów i ma realny wpływ na wydarzenia w europejskim futbolu, reprezentując interesy klubów w rozmowach z UEFA (m.in. w sprawie podziału środków finansowych i kształtu rozgrywek pucharowych). Stowarzyszenie powstało w styczniu 2008 r. w miejsce grupy G-14.

Mioduski w zarządzie ECA zasiada od września 2015 roku. W czerwcu został również wybrany do Rady Administracyjnej UEFA Club Competitions, która zajmuje się kwestiami biznesowymi rozgrywek pucharowych w Europie.

CM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze