Usyk - według rozstawienia organizatorów - mógł jako pierwszy wybrać sobie rywala, z którym zmierzy się w ćwierćfinale. Zgodnie z przewidywaniami postawił właśnie na Hucka. Niemiec wcale się tym nie przejął, dodając, że również liczył na takie zestawienie. Od losowania minęło trochę czasu, walka zbliża się wielkimi krokami, a obaj pozostają w znakomitych nastrojach.

 

- Jestem bardziej doświadczony w ringowych wojnach, niech się na to przygotuje - mówił Huck. - Chcę być wielkim mistrzem, a by na to zasłużyć, muszę pokonać najlepszych. Według mnie Huck jest jednym z nich - wyznał Usyk.

 

Podczas tradycyjnego spotkania twarzą w twarz więcej zimnej krwi zachował Usyk, który nie dał się sprowokować przeciwnikowi. Co innego Huck, który nie wytrzymał i odepchnął Ukraińca.