Zimnoch zamroczony po nokaucie: Nie pamiętam co się stało...

Sporty walki

Krzysztof Zimnoch (22-2-1, 15 KO) przegrał przez nokaut w 3. rundzie z Joel’em Abellem w walce wieczoru podczas gali, która odbyła się w Radomiu. Polak padł na deski po ciosie prawym sierpowym. - Szczerze mówiąc, nie pamiętam co się stało. Nie wiem co powiedzieć. Jest mi przykro, bo wierzyłem w siebie - powiedział po walce Zimnoch.

Artur Łukaszewski: Przede wszystkim… Jak się czujesz?

 

Krzysztof Zimnoch: Dobrze. Ok.

 

Jak ta walka wyglądała z twojej perspektywy?

 

Powiem szczerze, że za bardzo nie kojarzę co się stało. To jest boks. Nie wiem jak to wyszło. Muszę to zobaczyć. Naprawdę nie wiem co się stało.

 

Nie zabrakło serca, bo nawet, kiedy on cię „okładał” ciosami, to starałeś się mu oddawać, podejmowałeś walkę. Mimo wszystko Abell kontrolował ten pojedynek.

 

Taki jest boks. Nie wiem co powiedzieć. Nie kojarzę. Szczerze mówiąc, nie pamiętam co się stało. Muszę obejrzeć walkę i wtedy będę mądrzejszy. Chciałem wygrać. Robiłem wszystko jak najlepiej potrafię. Trenowałem bardzo ciężko. Wyszło jak wyszło... Wrócę silniejszy na sto procent!

 

Czyli nie masz negatywnych myśli na temat swojej kariery?

 

Oczywiście, że nie. Jestem ambitnym człowiekiem. Chciałbym mu się zrewanżować i wygrać! Obejrzę walkę. Zobaczę co było nie tak. I tyle… Nie wiem co powiedzieć. Jest mi przykro, bo wierzyłem w siebie. Wierzę, że Tomek do tego doprowadzi.

 

Cała rozmowa do obejrzenia w załączonym materiale wideo.

Artur Łukaszewski, SA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze