CS:GO: Rundy pistoletowe, co kupować i jak grać?

E-sport
CS:GO: Rundy pistoletowe, co kupować i jak grać?
fot. Valve

W kolejnej odsłonie poradnika do gry Counter-Strike: Global Offensive przyjrzymy się rundom pistoletowym, czyli popularnym "pistoletówkom". Jeżeli zastanawiacie się jak zagrać, aby wypracować sobie przewagę na początku każdej z połów, to ten artykuł jest dla Was!

Z rundami pistoletowymi, czyli "pistoletówkami" mamy do czynienia w 1. oraz 16. rundzie rozgrywki. Nazwa wzięła się stąd, że wówczas zawodnicy obu drużyn mają na swoim koncie po 800$ i zwyczajnie nie stać ich na kupienie jakiegokolwiek rodzaju broni poza krótką.

Rundy te mają jednak niebagatelne znaczenie, ponieważ z reguły to właśnie od nich zależy, która z frakcji będzie dominowała w pierwszych trzech partiach danej połowy. Wygrana "pistoletówka" zapewnia bowiem znaczną przewagę finansową, możliwą do zniwelowania zazwyczaj dopiero w 4. rundzie gry, chyba że przegranym uda się wygrać kolejną rundę Eco lub zdecydują się zagrać Force'a, będąc jednocześnie świadomym, że i tak ich ekwipunek będzie dużo gorszy niż przeciwników.

Każdy z zawodników rozpoczyna "pistoletówkę" z dorobkiem 800$ oraz pistoletem podstawowym dla danej frakcji. Są nimi USP-S lub P2000 dla antyterrorystów oraz Glock-18 dla terrorystów. Tak znikoma ilość gotówki wystarcza jedynie, by kupić kamizelkę kuloodporną, lepszy pistolet lub zestaw granatów. Najczęściej kupuje się pierwszy z wymienionych przedmiotów, gdyż w znacznym stopniu zwiększa on naszą żywotność, jednak nie brakuje również graczy, którzy wolą zaryzykować i wyposażyć się w mocniejszy model pistoletu.

Korzystanie z konkretnego egzemplarza broni krótkiej jest indywidualną sprawą każdego gracza. Często sięgają oni po względnie tani P250 (300$), Tec-9 lub Five-Seven (oba po 500$), a nawet "prawdziwą ręczną armatę", którą bez wątpienia jest Desert Eagle (700$). Decydując się na którykolwiek z nich otrzymamy z reguły broń o lepszej penetracji pancerza, bardziej pojemnym magazynku, mniejszym odrzucie, albo zadającą poważne obrażenia i dobrze sprawdzającą się na dalekim dystansie.

 



Różnice te raczej nie uzasadniają jednak wydawania pieniędzy na oręż i zrezygnowania z realnej ochrony, jaką daje kevlarowa kamizelka. Standardowe modele pistoletów z reguły odpowiadają bowiem charakterowi gry w poszczególnych frakcjach. Glock-18 ma pojemny magazynek i idealnie nadaje się do agresywnego sposobu gry terrorystów, gdyż pozwala na skuteczne strzelanie w biegu, a także wysyłanie w kierunku wrogów serii trzech pocisków. USP-S pozwala z kolei stróżom prawa na dokładne celowanie i "pestkowanie" bądź "tapowanie", czyli miarowe strzelanie bez otwierania ognia automatycznego.

Z tego powodu terroryści, którzy wychylają na przeciwników (w szczególności pierwszy z nich) powinni pamiętać o ciągłym podskakiwaniu, aby nie narazić się na błyskawicznego headshota od antyterrorystów. Ci pierwsi atakują całą drużyną i jeżeli pierwsza osoba na linii ognia wytrzyma kilka sekund, to po chwili dostanie wsparcie od pozostałych członków ekipy.

Zasada ta tyczy się również przebiegania przez granaty dymne, które nie stanowią tak dużego zagrożenia dla osób wychylających, jak w przypadku rund z pełnym uzbrojeniem. W "pistoletówkach" służą więc one głównie terrorystom jako zasłona i umożliwienie skrócenia dystansu, aby w możliwie najbardziej bezpieczny sposób dostać się w okolice jednego z dwóch bombsite'ów. Gdy przeciwnik wyposażony jest zaś w karabin, a my wybiegamy ze "smoke'a", to praktycznie możemy być pewni, że nasze życie wkrótce dobiegnie końca. Osobę wybiegającą z dymu widać bowiem zanim będzie ona w stanie zauważyć kogokolwiek po drugiej stronie.

 



Ponadto antyterroryści powinni mieć w swoim zespole jeden zestaw do rozbrajania bomby. Jest tak dlatego, że ich przeciwnikom z reguły udaje się podłożyć ładunek, a sama runda trwa dosyć długo, ze względu na ograniczoną efektywność pistoletów. Możliwość rozbrojenia C4 w ciągu pięciu sekund może więc wpłynać na ostateczny wynik partii.

Przede wszystkim jednak liczy się komunikacja. Musimy patrzeć na to, co robią nasi sojusznicy i bogatsi o tę wiedzę kupować odpowiedni ekwipunek. Nie opłaca się natomiast oszczędzać i rezygnować z inwestowania w lepszy sprzęt w 1. i 16. rundzie. Jeżeli nie jesteśmy przekonani co do naszych umiejętności w posługiwaniu się granatami lub nie mamy swojego ulubionego pistoletu, którym osiągamy dużo lepsze wyniki od pozostałych, to wówczas najrozsądniejszym wyjściem jest ubranie się w kamizelkę kuloodporną.

Adam Łuczka, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie