Nowak: Zmiany trenerów nie służą stabilizacji

Piłka nożna
Nowak: Zmiany trenerów nie służą stabilizacji
fot. Cyfrasport

W sobotnim meczu ekstraklasy piłkarze Lechii zagrają w Niecieczy z ostatnią w tabeli Bruk-Bet Termaliką, którą po raz pierwszy w tym sezonie poprowadzi Maciej Bartoszek. - Szybkie zmiany trenerów nie służą stabilizacji - ocenił trener gdańszczan Piotr Nowak.

Po czterech przegranych meczach z rzędu w Bruk-Bet Termalice doszło do zmiany trenera – Mariusza Rumaka zastąpił Bartoszek. 40-letni szkoleniowiec, który w poprzednim sezonie prowadził pierwszoligową Chojniczankę Chojnice oraz Koronę Kielce, zadebiutuje w sobotnim spotkaniu na własnym stadionie z 12. w tabeli Lechią Gdańsk.

- Ten mecz będzie sporą niewiadomą dla wszystkich. Z drugiej strony trener Bartoszek ma do dyspozycji tych samych piłkarzy co poprzedni szkoleniowiec, zatem jeśli chodzi o skład zespołu to wielkich niespodzianek raczej nie należy się spodziewać - zauważył Nowak.

53-letni szkoleniowiec "biało-zielonych" nie ukrywa natomiast, że nie jest zwolennikiem takich roszad.

 

- Następują one zbyt szybko, zaledwie po kilku kolejkach i na pewno nie służą stabilizacji zespołu. Każdy trener ma przed sezonem jakiś plan i stara się go zrealizować najlepiej jak potrafi, ale nie zawsze jest mu dane tę pracę dokończyć - dodał.

Gdańszczanie spisują się zdecydowanie lepiej na wyjeździe, gdzie zdobyli osiem ze swoich 10 punktów, a poza tym odnieśli tam dwie wygrane. Trener Lechii zdaje sobie jednak sprawę, że w grze jego drużyny jest sporo do poprawienia, zwłaszcza jeśli chodzi o defensywę.

- Statystyki są takie, że w pięciu spotkaniach na obcych boiskach rywale strzelili nam pięć, natomiast w dwóch ostatnich meczach w Gdańsku sześć goli. Nie mamy zachowanego balansu w grze obronnej, bo nie ulega wątpliwości, że za łatwo i za wiele tych bramek tracimy. Słowa uznania należą się natomiast piłkarzom za walkę do końca. Spotkanie z Jagiellonią nie było pierwszym, w którym musieliśmy gonić wynik i udaje nam się zdobyć bramkę w ostatnich minutach. Za taka postawę należy pochwalić zespół, ale jednocześnie zganić za stracone gole - przyznał.

W meczu z outsiderem ekstraklasy Nowak nie zamierza jednak dokonywać zmian w defensywie swojej drużyny.

- Kluczowym słowem, jeśli chodzi o obronę, jest "stabilizacja", i dlatego nie możemy w każdym spotkaniu szukać innego ustawienia tej formacji. Najważniejsze jest poprawienie komunikacji w zespole oraz w ustawieniu. We własnym polu karnym musimy być bliżej rywala, aby uniemożliwić mu oddanie strzału - skomentował.

Trener Lechii cieszy natomiast postawa pozyskanych tuż przed końcem okienka transferowego zawodników, zwłaszcza skrzydłowych, Joao Oliveiry i Romario Balde. Ten drugi zdobył zwycięską bramkę z Piastem Gliwice, a w zremisowanej 3:3 konfrontacji u siebie z Jagiellonią Białystok zanotował asystę.

- Obaj, także z pomocą starszych kolegów, bardzo dobrze wprowadzili się do zespołu i można ich uznać za udane transfery. Balde czasami notuje przestoje i staje się niewidoczny, ale ma momenty błyskotliwe, potrafi zaskoczyć dryblingiem i strzałem. Ten młody, nieprzewidywalny i bardzo szybki zawodnik umie grać w piłkę i wiele wnosi do naszego zespołu - stwierdził.

W meczu z Bruk-Bet Termaliką nie wystąpią kontuzjowani boczni pomocnicy Lukas Haraslin i Sławomir Peszko. Na różne urazy narzekają także Paweł Stolarski i Milos Krasic.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze