Niepokonany dotąd kuzyn Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) miał szansę nawiązać do krewnego i stanął przed szansą zdobycia pasa World Boxing Organization. Jego rywalem był pochodzący z Nowej Zelandii Joseph Parker, który bronił pas po raz drugi w M.E.N Arena w Manchesterze. Warto wspomnieć, że wcześniej pas WBO należał właśnie do Tysona.
 
Faworyt gospodarzy wspierany z trybun przez kuzyna oraz Alexa Fergusona co prawda był aktywny i ruchliwy, jednak brakowało mu celnych ciosów, które sprawiłyby problemy 25-latkowi. Początek walki należał do Fury'ego, a najgroźniejszy cios zadał w czwartej rundzie, jednak Parker utrzymał się na nogach. Później to mistrz kontrolował przebieg walki, jednak nie potrafił dogonić Brytyjczyka.
 
Pojedynek zawiódł, a gdy dobiegło końca dwanaście rund, sędziowie wypunktowali pojedynek. Mimo jednego remisu 114:114, u pozostałych sędziów zdecydowanie zwyciężył Parker 118:110 i zatrzymał pas.