Boniek: Górnik obrał jedyny słuszny kurs, jeśli chodzi o rozwój polskiej piłki

Piłka nożna

- Dobry zawodnik osiemnastoletni z Polski ma taką samą wartość, jak ograny 29-letni piłkarz z jednego z krajów ościennych. Najlepszym przykładem jest tutaj Górnik Zabrze. Podejrzewam, że gdyby właściciele mieli trochę więcej pieniędzy, to grałoby w nim ze trzech Słowaków, trzech Czechów i młodzi zawodnicy mieliby ciężko. Kluby niskobudżetowe muszą szkolić, a później stawiać na polskich wychowanków. To jedyna słuszna droga! - powiedział Prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Adam Łuczka: Przed chwilą został wybrany nowy skład Rady Nadzorczej Ekstraklasa S.A.. Co dla przyszłości polskiej piłki oznacza ta zmiana?

Zbigniew Boniek: Dobre pytanie, choć myślę, że trudno znaleźć na nie jednoznaczną odpowiedź. Wiadomo jednak, że spółką Ekstraklasy ktoś zarządza, ktoś ją kontroluje i nadzoruje. Zgodnie ze statutem uformowała się nowa Rada Nadzorcza, jej szefem kierunkowym został prezes Lecha Poznań Karol Klimczak, a teraz wespół z pozostałymi członkami Rady oraz Zarządem będzie miał dużo pracy. Trzeba zastanowić się nad formatem rozgrywek oraz przedłużeniem praw telewizyjnych, także roboty trochę będzie.

Nie da się ukryć, że za przewodnictwa Macieja Wandzla z Legii Warszawa współpraca między Ekstraklasą a PZPN nie układała się najlepiej. Czy teraz można liczyć na ożywienie tych relacji?

Jest to pytanie, które często słyszę i ludzie stawiają taką tezę, jednak ja nie zgadzam się z nią do końca, ponieważ Polski Związek Piłki Nożnej cały czas pomaga Ekstraklasie. Na Pro Junior System wydajemy około 3 milionów, na Centralną Ligę Juniorów, w której grają de facto kluby Ekstraklasy, wydajemy 6 milionów. Wprowadzony niedawno VAR kosztuje nas zaś 4 miliony. Można więc powiedzieć, że PZPN w stosunku do Ekstraklasy był zawsze nastawiony miło i zawsze chciał pomóc, jednak dwa lata temu faktycznie nastąpił pewien impas. Nie mówiłbym jednak o złych stosunkach, ponieważ moje prywatne zaszłości z kimkolwiek nie mogą wpływać na ogólną współpracę.

Czym wytłumaczyłby Pan awersję polskich klubów oraz pracujących w nich trenerów do stawiania na młodzież. Pro Junior System niejako wymusza ogrywanie młodzieży, jednak w najsilniejszych zagranicznych ligach nie stosuje się takich rozwiązań, a mimo to średnia wieku występujących tam drużyn jest dużo niższa niż u nas.

Powodów jest kilka. Najwięcej problemów mamy z przeprowadzeniem zawodników od juniora do seniora i tu popełniamy najwięcej błędów. Młodzi chłopcy nie są dostatecznie przygotowani do tak dużego wysiłku - za mało trenują oraz za mało od nich wymagamy. Jestem jednak przekonany, że dobry zawodnik osiemnastoletni z Polski ma taką samą wartość, jak ograny 29-letni piłkarz z jednego z krajów ościennych. Najlepszym przykładem jest tutaj Górnik Zabrze. Podejrzewam, że gdyby właściciele mieli trochę więcej pieniędzy, to grałoby w nim ze trzech Słowaków, trzech Czechów i młodzi zawodnicy mieliby ciężko. Można więc powiedzieć, że czasami nawet sytuacja zmusza klub do korzystania z młodzieży. Zgadzam się z trenerem Marcinem Broszem, który powiedział, że jest to jedyna słuszna droga dla polskich klubów. Kluby niskobudżetowe muszą szkolić, a później stawiać na polskich wychowanków!

Cała rozmowa z Prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem w załączonym materiale wideo. 

Adam Łuczka, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze