Po zakończeniu ubiegłego sezonu, w którym drużyna zakończyła ligę na czwartej pozycji, z Asseco Resovii odeszli m.in. Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski, Amerykanin Thomas Jaeschke, Damian Wojtaszek oraz Kanadyjczycy Gavin Schmitt i Frederic Winters. Wszyscy byli ważnymi postaciami u trenera Andrzeja Kowala, którego również nie ma już na Podkarpaciu.
 
W tym sezonie odmienioną Resovię poprowadzi 55-letni Roberto Serniotti. Przez dwa poprzednie sezony Włoch pracował w Berlin Recycling Volley i dwukrotnie zdobył z nim mistrzostwo Niemiec. W Polsce nie zamierza opuszczać wysoko powieszonej poprzeczki, co potwierdził prezes klubu Bartosz Górski:
 
- Co roku nasza drużyna gra o najwyższe cele. Wiemy, że rywale są mocni, ale mamy grupę ambitnych i pracowitych zawodników, którzy pod kierunkiem trenera Roberto Serniottiego i jego sztabu będą walczyć w każdym meczu o zwycięstwo – podkreślił Górski.
 
Na inaugurację nowego sezonu Resovia podejmowała więc Dafi Społem Kielce w kompletnie odmienionym składzie. Najmniej zmian nastąpiło na środku, za jakość którego mają odpowiadać Bartłomiej Lemański i Marcin Możdżonek. Pozostałe pozycje obsadzone zostały jednak przez nazwiska, których w zeszłym sezonie w zespole jeszcze nie było.
 
Jednym z bohaterów spotkania został reprezentant Polski Aleksander Śliwka, autor siedemnastu punktów. Udany debiut w nowym zespole ma za sobą także atakujący Jakub Jarosz. Pasy problemy miały wyłącznie w trzecim secie, gdy dopiero zimna krew w końcówce przesądziła o zwycięstwie. Dobre występy mają za sobą także Dominik Depowski i Elviss Krastins.
 
W takim składzie personalnym Resovia przystąpiła do inauguracji PlusLigi:
Tichacek, Jarosz, Depowski, Śliwka, Lemański, Możdżonek, Rusek (libero) oraz Masłowski (libero), Krastins