Fogiel z Paryża: Polacy lepsi od Francuzów! Pod względem premii...

Piłka nożna
Fogiel z Paryża: Polacy lepsi od Francuzów! Pod względem premii...
fot. PAP

Do rozpoczęcia mistrzostw świata zostało jeszcze trochę czasu, ale już wiadomo, że wśród drużyn awansujących z pierwszego miejsca jest zarówno Francja, jak i Polska. Polacy awansowali z tupetem, Francuzi mieli pewne trudności. Bardzo istotny będzie teraz okres dzielący nas od mundialu. Chodzi konkretnie o dyskusję na temat premii i różnych bonusów.

Wydaje mi się, że pod tym względem Polacy wyszli bardziej korzystnie ponieważ obiecano im za zwycięskie eliminacje 10 milionów złotych do podziału. Nie jest to zaskoczeniem, wszak Zbigniew Boniek był kiedyś piłkarzem i wie podchodzić do tematu.

"Zibi" jest prezesem PZPN już piąty rok i nie są to rządy apodyktyczne, ale jednak stanowcze. Widać, że w tej instytucji wszystko jest świetnie naoliwione i pracuje jak trzeba. Wiadomo, że Francuzi za wyjście z grupy eliminacyjnej otrzymali 0 euro. We Francji obowiązuje taka zasada. W reprezentacji liczy się efekt końcową. A na mundialu Francuzi na pewno nie będą odgrywali drugoplanowej roli.

Już podczas Euro 2016, jako organizatorzy, "Trójkolorowi" mieli kwalifikację z urzędu. Premier otrzymali dopiero za półfinał oraz finał. Wyniosłe one od 240 tysięcy do 350 tysięcy euro na głowę - w zależności od czasu spędzonego na boisku.

Obecnie prezesem francuskiej federacji jest Noel Le Graet, który co prawda grał w piłkę, ale na bardzo niskich szczeblach. Stąd nie zawsze rozumie on podejście piłkarzy do tematu premii. Jako były przedsiębiorca, który zatrudniał 750 pracowników, rządzi on federacją jak przedsiębiorstwem.

W dyskusjach Le Graeta z Hugo Llorisem, przedstawicielem piłkarzy, powinno się obejść jednak bez konfliktów. Lloris to doskonały bramkarz, ale jako szef wśród piłkarzy, nie pójdzie na wojnę ze swoim swoim bezpośrednim przełożonym.

Brak premii kwalifikacyjnej nie oznacza wcale jednak, że Francuzi klepią biedę. Za każdy mecz towarzyski czy oficjalny otrzymują tzw. premię sponsorsko-marketingową, która jest stosunkowo wysoka, bo wynosi 15 tys. euro. Co prawda na piłkarzach, którzy zarabiają rocznie ponad milion euro, może ona nie robić żadnego wrażenia.

Do tej pory nie dyskutowano na temat premii na mistrzostwach świata, ale z przecieków federacji wynika, że będą one na poziomie Euro 2016.

Podsumowując: na razie pod względem premii "Biało-Czerwoni" są troszkę lepiej traktowani niż "Trójkolorowi". Gdyby Polakom udało się powtórzyć podia z lat 1974 i 1982, na pewno "Zibi" sięgnie gdzie trzeba, żeby zadowolić wszystkich bohaterów takiego sukcesu.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze