Liga niemiecka: Lider we Frankfurcie, Bayern w Hamburgu w 9. kolejce

Piłka nożna
Liga niemiecka: Lider we Frankfurcie, Bayern w Hamburgu w 9. kolejce
fot. PAP

Po pierwszej porażce w Bundeslidze i kolejnym niepowodzeniu w Lidze Mistrzów piłkarze Borussii Dortmund postarają się wrócić na właściwe tory w sobotnim wyjazdowym meczu 9. kolejki niemieckiej ekstraklasy. Rywalem o godz. 15.30 będzie Eintracht Frankfurt.

Borussia rozpoczęła sezon ligowy od sześciu zwycięstw i remisu, ale w miniony weekend uległa przed własną publicznością ekipie RB Lipsk 2:3. Z kolei we wtorek rywalizowała na Cyprze z najsłabszym zespołem grupy H Champions League Apoelem Nikozja i tylko zremisowała 1:1. Po trzech kolejkach traci już sześć punktów do prowadzących Realu Madryt i Tottenhamu Hotspur.

Latem BVB objął Holender Peter Bosz, pod wodzą którego zespół jest pewny siebie i gra efektownie. Pomimo porażki z wicemistrzem kraju z Lipska, wciąż prowadzi w ekstraklasie. Pozytywne wrażenie może zostać jednak zatarte, jeśli dortmundczycy, bez kontuzjowanego Łukasza Piszczka, który wróci na boisko prawdopodobnie dopiero w nowym roku, zanotują wpadkę we Frankfurcie.

- Musimy zareagować jak najlepiej i znów skupić się na Bundeslidze. Jesteśmy w dobrym miejscu, i, nie licząc meczu z Lipskiem, osiągamy dobre wyniki - powiedział obrońca Marcel Schmelzer.

- Nie ma żadnego kryzysu, nic z tych rzeczy. Musimy po prostu znów wykorzystywać nasze najmocniejsze strony, które dawały nam tak wiele w pierwszych spotkaniach sezonu. Wiadomo było, że nie zawsze będzie tak różowo. I tak nikt by nie uwierzył, że tak dobrze rozpoczniemy rozgrywki - dodał pomocnik Julian Weigl.

Niepokonany od czterech spotkań Eintracht też będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony. Ma o sześć punktów mniej od najbliższego rywala, ale wygrał trzy z ostatnich czterech meczów.

- Borussia nie była w najwyższej formie w ostatnich dwóch występach, ale my wiemy, z kim zagramy. Spróbuje wszystkiego, żeby odmienić swoje oblicze, a naszym zadaniem będzie ją powstrzymać - ocenił reprezentant Ghany Kevin-Prince Boateng.

Pewne miejsce w pierwszym składzie Bayernu Monachium ma Robert Lewandowski. Mający 17 punktów wicelider, który broni tytułu, rozegrał dotychczas dwa mecze (w tym jeden w LM) po powrocie do klubu trenera Juppa Heynckesa. Bilans: dwa zwycięstwa do zera, osiem zdobytych goli. Kolejnym rywalem Bawarczyków w sobotę o 18.30 będzie słabo spisujący się Hamburger SV.

- Wciąż musimy jeszcze wiele poprawić, jeśli chodzi o taktykę, ale już jest lepiej - powiedział Heynckes po zwycięstwie nad Celtikiem Glasgow 3:0 w Champions League.

- Kiedy poczuliśmy, że wygramy, pozwoliliśmy rywalom na zbyt wiele, graliśmy niedbale. Nad tym trzeba pracować. Myśleliśmy, że już nic nam nie grozi, a takiego założenia czynić nie wolno. Trzeba być czujnym od pierwszej do ostatniej minuty. Czyste konto zawsze jest najważniejsze - dodał szkoleniowiec.

Trzeci w tabeli RB Lipsk - 16 pkt - podejmie w sobotę o 15.30 drużynę VfB Stuttgart. Piłkarzem gości jest Marcin Kamiński, który przed tygodniem doznał kontuzji stawu skokowego i na boisko wróci prawdopodobnie dopiero w listopadzie.

W niedzielę o 13.30 zamykający tabelę FC Koeln, z rezerwowym obrońcą Pawłem Olkowskim, zagra przed własną publicznością z Werderem Brema. O 15.30 Freiburg, którego zawodnikami są bramkarz Rafał Gikiewicz i Bartosz Kapustka, podejmie Herthę Berlin. Z kolei o godz. 18 VfL Wolfsburg, dla którego w poprzedniej kolejce pierwszą bramkę zdobył Jakub Błaszczykowski, zmierzy się u siebie z Hoffenheim. Kapitanem drużyny gości jest Eugen Polanski.

en, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze