Po tym jak Dania przegrała walkę o awans z pierwszego miejsca z Polską, stanęła przed koniecznością gry w barażach, w których czekała na nią reprezentacja Irlandii. Podopieczni Martina O'Neilla rzutem na taśmę odebrali z kolei miejsce Walijczykom, których skromnie pokonali 1:0, wykorzystując brak kontuzjowanego Garetha Bale'a.

Pierwszy mecz barażowy rozegrany został na stadionie narodowym Parken w Kopenhadze i zakończył się bezbramkowym remisem. Wynik ten nie mógł satysfakcjonować Duńczyków, którzy po spotkaniu winę za brak strzelonych goli zwalali na fatalny stan murawy. Występujący na co dzień w Leicester City Kasper Schmeichel powiedział, że "na takiej trawie gra się na angielskich stadionach piątej ligi", a selekcjoner Hareide skierował apel do duńskiej federacji piłkarskiej, aby zerwała kontrakt z odpowiedzialnym za murawę klubem FCK Kopenhaga.

Golkiper Skandynawów docenił jednak warsztat bramkarski swojego oponenta Darrena Randolpha, który parę razy wybawił drużynę Irlandii z opresji.

- Popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, toteż jesteśmy rozczarowani, że nie udało się wygrać. To nie jest jednak koniec świata. Irlandczycy mieli jasny cel, w którym najważniejsza była obrona i uniknięcie utraty gola. Jeżeli zawodnikiem meczu zostaje wybrany bramkarz, to odpowiedź nasuwa się sama jaki to był mecz. Mam nadzieję, że w rewanżu nie powtórzy tego wyczynu - powiedział Schmeichel.

Przed oboma reprezentacjami "być albo nie być". Zwycięzca spotkania na Aviva Stadium zgarnie wszystko, a przegrany odejdzie z niczym.

Transmisja meczu Irlandia - Dania od godziny 20.35 na antenie Polsatu Sport. Komentują Marcin Feddek i Tomasz Łapiński.