Siatkarze beniaminka z Zawiercia przyjeżdżając do bełchatowskiej twierdzy stanęli przed trudnym zadaniem. W tym sezonie nikt nie wywiózł z hali Energia nie tylko punktu, ale nawet zwycięskiego seta!

Kibice licznie zgromadzeni na trybunach byli świadkami bardzo wyrównanego rozpoczęcia. Pierwszy punkt dla gości zdobył Łukasz Kaczorowski wybijając piłkę po bloku Karola Kłosa. Przewagę bełchatowianie zbudowali dzięki dobrym zagrywkom pierwszego irańskiego zawodnika w historii PlusLigi, Milada Ebadipoura. Serię gospodarzy musiał przerwać trener beniaminka z Zawiercia, ale efekty tego przyszły dopiero po czasie. Od stanu 17:14 zawiercianie zdobyli aż sześć punktów! O zwycięstwie w pierwszej partii zadecydowała końcówka. Sprawę w swoje ręce wziął Mariusz Wlazły posyłając zabójczo trudną zagrywkę na stronę rywali. Z jej przyjęciem nie poradził sobie Michał Żuk. Chwilę później goście pomylili się w ataku, co wykorzystała Skra i rozstrzygnęła seta na swoją korzyść.

Kolejną partię fantastycznie rozpoczął przyjmujący Ebadipour popisując się dwoma asami serwisowymi. Pozwoliło to bełchatowianom spokojnie poprowadzić swoją grę. Chwile grozy przeżył kapitan PGE Skry, kiedy podczas próby obrony niebezpiecznie zderzył się z Patrykiem Czarnowskim i przez dłuższą chwilę nie podnosił się z parkietu. Po interwencji pomocy medycznej gwiazda gospodarzy wróciła do gry i to w nie byle jakim stylu. Zawiercianie w tym secie, a szczególnie w jego końcowej fazie napsuli sporo krwi gospodarzom, ale ostatecznie przegrali 27:29 po błędzie w ataku Łukasza Kaczorowskiego.

Goście nerwowo weszli w finałową odsłonę. Brazylijczyk Hugo de Leon Guimaraes wyładował nerwy uderzając z całej siły pięścią w słupek sędziego i został ukarany czerwoną kartką. Mimo napiętej atmosfery nawiązała się walka punkt za punkt, która trwała aż do stanu 16:16. Potem na prowadzenie wysunęli się gospodarze, którzy grali bardzo skutecznie na siatce. Trzeciego seta i cały mecz zakończył atakiem ze środka Patryk Czarnowski.

 

Zwycięstwo nad beniaminkiem pozwoliło Skrze awansować na pozycję wicelidera. Od prowadzącej w tabeli PlusLigi ZAKSY Kędzierzyn Koźle  siatkarzy Roberta Piazzy dzieli osiem punktów, ale mają oni rozegrane o jedno spotkanie mniej.

 

PGE Skra Bełchatów - Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:0 (25:23, 29:27, 25:21)

PGE Skra Bełchatów: Grzegorz Łomacz, Patryk Czarnowski, Bartosz Bednorz, Mariusz Wlazły, Karol Kłos, Milad Ebadipour, Kacper Piechocki oraz Srecko Lisinac, Marcin Janusz, Szymon Romać, Nikołaj Penczew

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Grzegorz Pająk, David Smith, Hugo de Leon Guimaraes da Silva, Łukasz Kaczorowski, Maciej Zajder, Michał Żuk, Taichiro Koga oraz Kamil Długosz, Grzegorz Bociek, Mariusz Marcyniak, Kacper Popik, Łukasz Swodczyk