Największe talenty światowej piłki sprzed dekady. Czy podbili świat?

Piłka nożna
Największe talenty światowej piłki sprzed dekady. Czy podbili świat?
fot. Roger Parker, PAP/EPA
Anderson i Aguero. Z czołówki rankingu talentów aż do derbów Manchesteru

Co jakiś czas najszacowniejsze z futbolowych redakcji publikują zestawienia najbardziej utalentowanych piłkarzy świata. Tymczasem dziennikarze portugalskiego Recordu, zamiast próbować kolejnej przepowiedni, postanowili sprawdzić trafność jednej z poprzednich. Pod lupę wzięli listę 50 największych talentów światowej piłki przygotowaną w 2007 roku przez magazyn World Soccer. Wyszło ciekawie. Niektórzy faktycznie zrobili wróżone im kariery, ale są i tacy, którzy przepadli niemal bez wieści.

Ważne zastrzeżenie: w poniższym zestawieniu nie chodzi absolutnie o to, by rozliczać kogokolwiek z trafności jego prognoz. Prosimy potraktować to raczej jako ciekawostkę i przypomnienie, jak trudno jest przewidzieć przyszłość w piłce nożnej. Kolejność zachowujemy taką, jak w oryginale, choć twórcy zestawienia nie doprecyzowali, czy to ranking, w którym największy talent jest na szczycie, czy też może kolejność jest nieco przypadkowa.

Tak czy siak, warto przeczytać; można się zadziwić, uśmiechnąć, a na pewno powspominać...

 

50 największych talentów na świecie w roku 2007
(w nawiasie podajemy narodowość piłkarza i klub, w którym występował dekadę temu)

50. Ever Banega (Argentyna/Boca Juniors) - wielokrotny reprezentant Argentyny, wygrywał dwukrotnie Ligę Europy z Sevillą, w której gra obecnie; występował również m.in. w Valencii oraz Interze Mediolan.


49. Gregory van der Wiel (Holandia/Ajax Amsterdam) - pięć sezonów w Ajaksie, cztery w PSG; 46 występów w reprezentacji Holandii, z którą był na Euro 2012 i MŚ 2010; w tym ostatnim turnieju wystąpił w 5 z 7 meczów Holandii, z którą sięgnął po wicemistrzostwo świata; ostatnio jego kariera  nieco zwolniła, z PSG - via Fenerbahce - trafił do Cagliari, od dwóch lat nie zagrał w kadrze.


48. Theo Walcott (Anglia/Arsenal) - od 2006 roku nieprzerwanie w Arsenalu, dla którego w lidze oraz w krajowych i europejskich pucharach rozegrał już blisko 400 spotkań i strzelił ponad sto bramek; w reprezentacji Anglii: 47 meczów, 8 goli.


47. Carlos Vela (Meksyk/Arsenal) - wielokrotnie z Arsenalu wypożyczany w 2012 roku zakotwiczył w San Sebastian, gdzie do dziś z powodzeniem gra w barwach Realu Sociedad; etatowy reprezentant Meksyku: 63 występy i 18 goli.


46. Abdou Razack Traore (Burkina Faso/Rosenborg) - z Rosenborga trafił do... Lechii Gdańsk; po dobrych występach w Trójmieście wyjechał do Turcji, gdzie gra do dziś - obecnie w Konyasporze. Regularnie powoływany do reprezentacji Burkina Faso (38 meczów, 3 gole).

 

Abdou Razack Traore w barwach Lechii Gdańsk w Ekstraklasie strzelił 25 goli./fot. Cyfrasport


45. Ivan Rakitic (Chorwacja/Schalke) - fantastyczna kariera; kluczowa postać Schalke, Sevilli a od 2014 roku wielkiej Barcelony; jeden z liderów reprezentacji Chorwacji: 88 meczów, 13 goli.


44. Marek Suchy (Czechy/Slavia Praga) - wyrósł na bardzo solidnego środkowego obrońcę; po sukcesach ze Slavią z powodzeniem grał w Spartaku Moskwa, a od 2014 roku jest ważnym ogniwem defensywy FC Basel; ponad trzydzieści występów w kadrze Czech.


43. Sergio Tejera (Hiszpania/Chelsea) - niespełniony talent; nie tylko w Chelsea nie przebił się do podstawowego składu; w Mallorce i Espanyolu Barcelona również żegnano się z nim bez żalu; od trzech sezonów w drugoligowym Gimnastic de Tarragona.


42. Alexis Sanchez (Chile/River Plate) - już wtedy był zawodnikiem Udinese, w Argentynie na wypożyczeniu; co było dalej - wszyscy wiedzą; z Udine do Barcelony, z Barcelony do Arsenalu. Obok Artura Vidala najlepszy zawodnik bardzo silnej w ostatnich latach reprezentacji Chile, dwukrotny triumfator Copa America.


41. Micah Richards (Anglia/Manchester City) - miał być przyszłym liderem angielskiej defensywy, co się jednak nie udało; w ostatnich sezonach w Manchesterze City grał coraz mniej, przygoda z Fiorentiną okazała się zupełnie nieudana, teraz gra na zapleczu Premier League w Aston Villi. W reprezentacji uzbierał 13 występów; byłoby pewnie lepiej, gdyby nie liczne urazy i kontuzje.

 

Micah Richards w pojedynku z Artjomsem Rudnevsem (Lech Poznań)./fot. Cyfrasport


40. Henri Saivet (Francja/Bordeaux) - we Francji, przede wszystkim w Bordeaux, radził sobie bardzo przyzwoicie; w Newcastle, którego zawodnikiem jest obecnie, jakoś nie może się odnaleźć. Zbliża się do dwudziestego występu w reprezentacji Senegalu.


39. Renato Augusto (Brazylia/Flamengo) - reprezentant Brazylii, mistrz olimpijski z 2016 roku i specjalista od podejmowania decyzji nieoczywistych. Po czterech, w większości - bardzo udanych, sezonach w Leverkusen postanowił wrócić do ojczyzny; a trzy lata później... wyjechał do Chin, co nie skończyło się jednak pożegnaniem z reprezentacją, do której wciąż jest powoływany.

 

Ciąg dalszy na drugiej stronie. 

Szymon Rojek, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie