Leśnodorski to były prezes i współwłaściciel Legii Warszawa, który za swojej kadencji wprowadził w szeregi „Wojskowych” esportowców. Szumielewicz sprawował niegdyś w Legii rolę wiceprezesa. Maciej Wandzel, który również był współwłaścicielem stołecznego klubu, zainwestował w AGO Gaming razem z synem - Aleksandrem. Nowym prezesem esportowej organizacji został właśnie Szumielewicz. Nie zmienił się jednak skład zarządu, w którym nadal zasiadają wcześniejsi działacze: Jarosław Śmietana oraz Mateusz Kowalczyk.

 

Biznesowo zawsze łączymy się z ludźmi, którzy mają ambicje i odpowiednie kompetencje. Segment esportowy w Polsce i na świecie rozwija się niezwykle szybko i wzbudza zainteresowanie szerokiej publiczności. To także dla mnie osobista ambicja. Chcemy pomóc zawodnikom, czyli młodym chłopakom, w spełnieniu marzeń - mówił na łamach Przeglądu Sportowego nowy prezes spółki. AGO Gaming ambicji bezsprzecznie nie brakuje. Zespół Counter-Strike’a: Global Offensive grający pod sztandarem „Aniołków” w ekspresowym tempie znalazł się w czołowej dwudziestce świata według redakcji HLTV.org. Spółka Damiana ‘furlana’ Kisłowskiego od kilku miesięcy rewelacyjnie radzi sobie na krajowym podwórku, z powodzeniem działając nawet zagranicą. Formacji kilkukrotnie udało pokonać się już Virtus.pro - jedną z najbardziej utytułowanych drużyn globu.

 

Leśnodorski również nie ukrywa zadowolenia z inwestycji. - Do projektu podchodzimy biznesowo, ale i sportowo. Chcemy, by AGO Gaming stało się silną, światową, profesjonalnie zarządzaną drużyną, chcemy wzmocnić ją organizacyjnie, zapewnić odpowiednie zaplecze. To naprawdę fajni zawodnicy, prawdziwi profesjonaliści - komentował w Przeglądzie Sportowym. Pojawienie się w klubie nowych inwestorów związało się z przedłużeniem kontraktów z zawodnikami Counter-Strike’a: Global Offensive. Piątka graczy i trener w barwach AGO Gaming występować będą co najmniej do 2020 roku. Dwuletnie kontrakty w polskim świecie esportu nadal są nowością.

 

Były prezes Legii Warszawa wypowiedział się również na temat wprowadzenia esportu na Igrzyska Olimpijskie. Według niego ma to większy sens i sportowe podstawy niż przykładowo rywalizacja gimnastyków artystycznych. - Oni oceniani są przecież subiektywnie. W esporcie znaczenie mają konkretne osiągnięcia - czytamy.