Szymuszowski przed KSW 41: Zrozumiałem, że nie wystarczy wygrywać

Sporty walki

Kamil Szymuszowski (16-4, 2 KO, 4 SUB) w organizacji KSW stoczył do tej pory cztery zwycięskie pojedynki. Reprezentant Shark Top Team wierzy, że po następnej walce z na KSW 41 z Grzegorzem Szulakowskim (8-1, 2 KO, 4 SUB). - Zrozumiałem, że same zwycięstwa nie przyniosą wymiernych efektów i muszę zwrócić uwagę również na mój styl. Postaram się teraz dać widowiskową walkę - powiedział Szymuszowski.

Maciej Turski: Na gali KSW 41 zmierzysz się z Grzegorzem Szulakowskim. Nadal jesteś niepokonany w organizacji i wspominałeś wiele razy o walce mistrzowskiej. Takie zestawienie Cię satysfakcjonuje w obecnej sytuacji?

 

Kamil Szymuszowski: Myślę, że nie mogę narzekać. "Szuli", podobnie jak ja, jest niepokonany w organizacji KSW i ma na swoim koncie trzy wygrane walki. Zostaje też bez porażki już od kilku lat (red. od 2012 roku) i na pewno będzie to fajny eliminator do walki o pas mistrzowski.

 

W teorii faktycznie wydaje się, że zasłużyliście na walkę o pas. Ty masz na swoim koncie cztery wygrane walki z rzędu, a Grzegorz ma trzy zwycięstwa. Włodarze jednak jednoznacznie nie mówili o eliminatorze do pasa mistrzowskiego i wolą poczekać na przebieg pojedynku. Myślisz, że o tym czym będzie to eliminator zadecyduje rezultat walki, a może chodzi również o inne czynniki?

 

Na pewno rolę odegra widowiskowość tej walki. Nie dawałem do tej pory zbyt efektownych walk, zresztą Grzegorz też pod tym względem nie imponował. Jeśli nasze starcie nie będzie ekscytujące dla kibiców to z pewnością droga do pasa znacznie się skomplikuje. Myślę, że jeśli pod tym względem nie zawiedziemy to włodarze nie będą mieli wyjścia i otrzymam walkę o pas.

 

Do tej pory, jak sam wspomniałeś, nie należałeś do najbardziej efektownych zawodników. Czy zaszła u Ciebie jakaś zmiana? Zdałeś sobie sprawę, że nie wystarczy tylko wygrywać?

 

Po kilku walkach zrozumiałem. Zrozumiałem, że same zwycięstwa nie przyniosą wymiernych efektów i muszę zwrócić uwagę również na mój styl. Wiem, że nie chodzi tylko o wygrane, ale również zainteresowanie fanów swoją osobą, sprzedaż pay-per-view czy biletów. Już w ostatniej walce chciałem być znacznie bardziej widowiskowy, ale na trzy dni przed galą doszło do zmiany przeciwnika i nie mogłem sobie pozwolić na duże ryzyko z niebezpiecznym debiutantem. Na gali KSW 41 postaram się dać dobrą walkę, jeśli oczywiście mój przeciwnik też będzie tego chciał. Oby to się udało!

 

Zwrócisz również uwagę bardziej na promocję swojej osoby? Chcesz zwiększyć swoją popularność i dotrzeć do większej liczby fanów?

 

Wydaje mi się, że jeśli walki będą ciekawsze to na pewno więcej ludzi zwróci na mnie uwagę. Z perspektywy czasu zdaję sobie sprawę, że gdybym sam był kibicem to wolałbym oglądać walki efektowne, a nie efektywne. Zacznę dawać ciekawsze walki to na pewno włodarze KSW też bardziej zwrócą uwagę na moją osobę.

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z Kamilem Szymuszowskim!

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze