Temat "Orliki" pojawił się w trakcie przedstawiania działalności i planów na rok 2018 Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej, która jest operatorem projektu "Lokalny Animator Sportu". To właśnie ta fundacja dzięki dofinansowaniu z budżetu zajmuje się w całym kraju zapewnieniem animatorów, którzy prowadzą na "Orlikach" zajęcia dla wszystkich grup młodzieżowych.

 

Jak wynika ze sprawozdania, w 2017 roku około 1700 "Orlików" było objęte dofinansowaniem. Ale w Polsce takich obiektów jest 2604. Parlamentarzyści pytali, co jest powodem, że aż tyle nowoczesnych ośrodków, gdzie młodzież może trenować i spędzać wolny czas, nie otrzymuje dotacji.

 

Okazało się, że wśród nich jest wiele takich, które o dofinansowanie nawet nigdy nie wystąpiły. Na liście rezerwowej znajduje się ich około 300, i być może w przyszłym roku - o ile spełnią wszystkie niezbędne kryteria - wejdą do puli tych, które są dofinansowane.

 

Posłowie - wśród nich Roman Kosecki - poruszyli zgłaszany przez wyborców problem mało efektywnego wykorzystywania "Orlików" w okresie jesienno-zimowym.

 

"Otrzymujemy informacje o tym, że są często zamknięte. A powinny przecież działać przez cały rok, takie jest ich przeznaczenie" - powiedział Kosecki.

 

Ze sporym zainteresowaniem parlamentarzystów spotkała się propozycja zainstalowania na nich specjalnych balonów, które w okresie od listopada do marca lub kwietnia przyszłego roku pozwolą, niezależnie od aury, prowadzić na nich zajęcia.

 

Przedstawiciele fundacji przyznali, że brali już pod uwagę takie rozwiązanie, jednak - jak wynika z wyliczeń - koszty instalacji i utrzymania takiej osłony, będą dość wysokie, w sumie mogą przekroczyć rocznie jeden milion złotych.

 

Kosecki nie zgodził się z tymi wyliczeniami, ujawnił, że w swoim ośrodku piłkarskim ma taki balon nad boiskiem ze sztuczną nawierzchnią, a koszty są znacznie niższe.

 

"Energia elektryczna potrzebna do zasilania pomp powietrznych to koszt około 1500 złotych. Zimą do tego trzeba dodać koszt oleju opałowego do ogrzewania. W sumie w tzw. sezonie jesienno-zimowym koszt miesięczny nie będzie większy niż kilka tysięcy złotych. Ale wtedy +Orlik+ może działać non stop" - ujawnił Kosecki, dodając, że nie ma potrzeby instalowania od razu balonów na wszystkich istniejących obiektach. "Jeden w każdej miejscowości całkowicie wystarczy".

 

Zapytany o możliwości instalowania balonów przedstawiciel resortu przyznał, że widzi takie możliwości.

 

"Już teraz zainteresowani mogą składać aplikacje dotyczące takiego projektu do ministerstwa. Zostaną one rozpatrzone i być może wejdą do programów modernizacyjnych, jakie będą realizowane w przyszłym roku" - powiedział na posiedzeniu komisji sekretarz stanu w MSiT Jarosław Stawiarski.

 

Minister potwierdził także, że w 2018 roku projekt "Lokalny Animator Sportu" objęty będzie dotacją w wysokości 23 mln złotych.