Piłka nożna

Twitterowe przepychanki Bayernu i Besiktasu...

Prezes Bayernu - Karl-Heinz Rummenigge wyznał, że w najbliższym czasie niemiecki klub nie podejmie rozmów na temat przedłużenia kontraktów. Jeśli chodzi o skrzydłowych mistrzów Niemiec to spokojny może być jedynie Kingsley Coman, bowiem umowa Francuza obowiązuje do końca czerwca 2020 roku.

 

Pozostali, czyli Ribery i Robben takiego komfortu już nie mają. Kontrakt 33-letniego Holendra oraz o rok starszego Francuza wygasa wraz z końcem czerwca przyszłego roku. I zgodnie z zapowiedziami Rummenigge w tej kwestii nic się nie zmieni w nadchodzących miesiącach. Prezes najbardziej utytułowanego niemieckiego klubu skomplementował duet R&R, ale obstaje przy swoim. - Obaj są bardzo zasłużeni i ważnie dla nas. Swoją grą udowadniają, że odgrywają niezwykle istotną rolę. Przeprowadzimy z nimi rozmowy, ale w odpowiednim czasie wspólnie zadecydujemy co dalej z ich przyszłością - zapowiedział Rummenigge.

 

W zeszłym sezonie obaj skrzydłowi byli w analogicznej sytuacji. Ribery przedłużył swój kontrakt pod koniec ubiegłego roku, z kolei Robben zrobił to dopiero na początku tego roku. - Nie odbyłem z władzami klubu żadnych rozmów z tej kwestii, ale jestem spokojny - przyznał 96-kortny reprezentant Holandii.

 

W tym sezonie Robben wystąpił w 18 meczach, w których strzelił 3 gole oraz zanotował 4 asysty. Natomiast Ribery zaliczył 12 występów i zdobył jedną bramkę, a także zapisał na swoim koncie jedną asystę.