Tomasz Lorek: Agnieszka Radwańska żyje nie tylko tenisem. Gdybyś jechała na wakacje to byłyby to góry wysokie czy może... morze?

Agnieszka Radwańska: Jednak morze. Uwielbiam słońce, plaże i to jest chyba najlepszy odpoczynek po całym sezonie.

Jak wracasz z kortu i zostawiasz skarpetki umoczone w mączce, to w kuchni robisz szczawiową czy zamawiasz tiramisu?

Jednak zamawiam. Jestem na takim etapie, że rzadko gotuję, bo mam bardzo mało czasu.

Wygrałaś Hopman Cup z Jerzym Janowiczem w 2015 roku, ale gdybyś miała oddać mu dziecko pod opiekę, to zrobiłabyś to?

Raczej nie (śmiech). W swojej książce telefonicznej wybrałabym jakiś inny numer. Jurek to super chłopak, ale wydaje mi się, że po niedługim czasie mógłby zapomnieć, że to dziecko jest pod jego opieką.

Jaki zakątek na świecie wybrałabyś, gdybyś miała tam spędzić z Dawidem Celtem resztę swoich dni?

Jestem patriotką i będziemy jednak mieszkać w Polsce. Ale uwielbiam też Australię, kocham Miami, więc w te rejony będziemy podróżować - z tym, że dosłownie na dwa, trzy tygodnie - później będziemy wracać do Polski.

 

Wywiad z Agnieszką Radwańską w załączonym materiale wideo.