Zabawna sytuacja miała miejsce w pierwszym secie wracającego po siedmiu latach Meczu Gwiazd. Siatkarze zamiast grać postanowili zająć się pracą poza boiskiem.

Wrona nie bez powodu został wybrany najbardziej wesołym zawodnikiem meczu. Środkowy drużyny Północy postanowił odciążyć z obowiązków kamerzystę Polsatu Sport. Na równie komiczny pomysł wpadł Jarosz, który dołączył do komentujących Wojciecha Drzyzgi i Tomasza Swędrowskiego.

Ostatecznie lepsza okazała się drużyna Południa dominując Północ 3:0 (25:21, 22:22, 15:11).