Nawałka chce powołać byłego bejsbolistę! Kim jest nadzieja polskiej kadry?

Piłka nożna

Marcowe spotkania eliminacyjne będą dla Adama Nawałki ostatnią szansą na sprawdzenie debiutantów przed czerwcowymi mistrzostwami świata w Rosji. Selekcjoner w piłkarskiej reprezentacji Polski widzi... byłego bejsbolistę! O kim mowa? Chodzi o Szymona Żurkowskiego z Górnika Zabrze.

Piłkarz Górnika niegdyś był zawodnikiem bejsbolowego klubu Gepardy Żory, którego założycielem był jego starszy brat, Arkadiusz. Z tym zespołem niejednokrotnie odnosił sukcesy, na czele z mistrzostwem Polski. Regularnie jeździł na zgrupowania juniorskich kadr narodowych. Co więcej, Żurkowki został nawet wybrany najlepszym miotaczem na mistrzostwach Europy kadetów! Bejsbol zawsze był jednak dla niego jedynie pasją. Na pierwszym miejscu stawiał piłkarską karierę.

 

- Gra w bejsbol na pewno trochę przełożyła się na grę w piłkę nożną, bo dzięki niej poprawiłem przede wszystkim szybkość swojej reakcji. Udaje mi się też przewidywać, gdzie w danej chwili może spaść piłka - zaznaczył Żurkowski w rozmowie z portalem "Łączy nas piłka".

 

Reprezentant Polski U-21 jest bez wątpienia modelowym przykładem zawodnika, którego piłkarska kariera niespodziewanie wystrzeliła. W ubiegłym sezonie zadebiutował na pierwszoligowych boiskach. W barwach Górnika zagrał w zaledwie 9 spotkaniach. Długo czekał na zaufanie trenera Marcina Brosza, który regularnie zaczął na niego stawiać dopiero na sześć kolejek przed końcem sezonu. Od meczu z Chojniczanką Chojnice (6:1) 20-latek nie oddał miejsca w wyjściowej jedenastce.

 

Choć już wtedy pokazywał, że ma duże możliwości, to mało kto spodziewał się, że Żurkowski błyskawicznie zostanie jednym z najlepszych piłkarzy Lotto Ekstraklasy. To czym imponuje od początku to przede wszystkim jego śląski charakter widoczny na murawie. Cechują go walka, nieustępliwość i niesamowita wytrzymałość. Wystarczy tylko zauważyć, że w większości meczów przebiega ponad 12 kilometrów i pod tym względem w lidze nie ma sobie równych.

 

Dziś trudno wyobrazić sobie bez niego reprezentację U-21, w której ma świetne statystyki. Pięć meczów, gol i trzy asysty, to tylko potwierdza, że poza walorami fizycznymi, ma te piłkarskie (szczególnie precyzyjny strzał z dystansu i zdolność do gry kombinacyjnej). Zwrócił na niego uwagę również selekcjoner Adam Nawałka. Gdyby nie kluczowy mecz kadry Michniewicza z Danią w eliminacjach mistrzostw Europy, to Żurkowski miałby za sobą debiut w pierwszej reprezentacji.

 

Nawałka wybrał się jednak na spotkanie ze Skandynawami i jeśli forma piłkarza Górnika drastycznie nie spadnie, bądź nie nabawi się kontuzji, to powoła go na marcowe mecze towarzyskie. - Fajnie, że na trybunach jest selekcjoner. Myślę, że oglądał nie tylko mnie. Ma tu kilku chłopaków do obejrzenia, których mógłby powołać - powiedział dyplomatycznie przed naszymi kamerami Żurkowski.

 

Wszystko wskazuje więc na to, że w marcowych spotkaniach zobaczymy w reprezentacji nowe twarze, a jedną z nich będzie właśnie Żurkowski. I kto wie... może chłopak, który dopiero co grał w bejsbol znajdzie się w kadrze Polski na mundial w Rosji?

 

Gol Żurkowskiego z meczu Polska - Dania do obejrzenia w załączonym materiale wideo.

Adam Sławiński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze