Sporty walki

Pudzianowski ma dość popularności? Szczery...

Od ogłoszenia tego pojedynku obaj panowie nie szczędzili sobie gorzkich słów. Gorąco było przede wszystkim na ważeniu, a wszystko to zapowiadało bardzo ciekawy pojedynek.

Pierwsza runda walki odbywającej się w Kanadzie zarysowała wygląd starcia. Saunders i jego niezwykle skuteczna defensywa były barierą nie do złamania dla Lemieux. Dodatkowo Anglik bardzo dobrze kontrował swojego rywala.

Ruchliwy 28-latek nie pozwalał rozwinąć się rok starszemu przeciwnikowi, który w swoim stylu szukał mocnych ciosów. Te jednak najczęściej mijały głowę Saundersa. Po dwunastu rundach sędziowie byli zgodni, typując zwycięstwo Anglika 120-108, 118-110, 117-111.

 

Tym samym obronił on pas mistrza świata WBO. Co jednak ważniejsze otworzył mu drogę do walki z którymś, z czołowej dwójki w kategorii średniej, czyli Saulem Alvarezem lub Giennadijem Gołowkinem. Saunders po walce wyraźnie nawoływał do zestawienia go z Meksykaninem lub Kazachem.