Piłka nożna

Kompromitacja z Wisłą, czyli dlaczego nie...

O transferze Vesovicia mówiło się od kilku dni. 26-latek jest etatowym reprezentantem Czarnogóry, zaś w marcu tego roku zagrał przeciwko Polsce w ramach el. MŚ 2018. Jego kontrakt z HNK Rijeka wygasa w czerwcu 2018 roku. W tym sezonie rozegrał 15 ligowych spotkań, w których zanotował gola i dwie asysty. Dołączył do tego sześć występów w Lidze Europy. – Wszystko zależy od tych rozmów. Z naszej strony jesteśmy gotowi na przejście Marko do Legii – powiedział "Przeglądowi Sportowemu" agent piłkarza, Radojice Božović.

 

Drugim piłkarzem, który ma trafić do Legii jest wspomniany Malesa. Podobnie jak Vesović jest zawodnikiem HNK Rijeka i niejednokrotnie w tym zespole zakładał opaskę kapitana. Legia interesowała się nim już rok temu, ale wtedy nie udało się dojść obu stronom do porozumienia. Sytuacja zmieniła się ze względu na osobę trenera Legii Romeo Jozaka i dyrektora Ivan Kepčiji, czyli dwóch Chorwatów.

 

Males to 28-letni defensywny pomocnik. W 25 spotkaniach tego sezonu, w tym 17 w podstawowym składzie, ani razu jednak nie wpisał się na listę strzelców, ani nie zanotował asysty. Jest to typowa „szóstka” skupiona na odbiorze piłki. W tej chwili Legii brakuje zawodnika na tej pozycji, szczególnie biorąc pod uwagę coraz słabszą dyspozycję Tomasza Jodłowca.

 

Pewne jest jedno. To dopiero początek zmian w zespole mistrza Polski. Jozak od dłuższego czasu zapowiadał cięcia w drużynie i nowe transfery. Jak widać już na początku zaczął korzystać ze swoich znajomości na Bałkanach. Zobaczymy z jakim skutkiem.