Szarapowa w trzecim secie obroniła trzy piłki meczowe, ale kolejnej już nie dała rady. Po prawie dwóch godzinach walki 30-letnia zawodniczka, która ma w dorobku pięć triumfów wielkoszlemowych, musiała uznać wyższość rozstawionej z "szóstką" i młodszej o dziewięć lat Siniakovej. Zajmująca 47. miejsce w światowym rankingu Czeszka ma dwa tytuły wywalczone w turniejach WTA. Oba te sukcesy zanotowała w poprzednim sezonie. Rosjanka jest 59. na liście WTA i musi odbudowywać swoją pozycję, która pogorszyła się znacząco w wyniku 15-miesięcznej dyskwalifikacji za doping. Szarapowa do rywalizacji wróciła pod koniec kwietnia.

Halep w piątek pewnie wyeliminowała rozstawioną z "czwórką" rodaczkę Irinę Begu 6:1, 6:1. Pierwsza rakieta świata może pochwalić się 15 wygranymi imprezami w karierze.

26-letnia tenisistka z Konstancy już dzięki awansowi do ćwierćfinału turnieju w Shenzhen i przy kreczu Hiszpanki Garbine Muguruzy w drugiej rundzie zawodów w Brisbane zapewniła sobie pozostanie na czele rankingu WTA 8 stycznia. Pozycja z tego notowania jest o tyle istotna, że w związku z tym Halep będzie najwyżej rozstawiona w wielkoszlemowym Australian Open (15-28 stycznia).

W chińskim turnieju rywalizowała Magda Linette. Poznanianka w 1/8 finału przegrała z Węgierką Timeą Babos 2:6, 1:6.

 

 

Wyniki półfinałów:

Simona Halep (Rumunia, 1) - Irina Begu (Rumunia, 4) 6:1, 6:1
Katerina Siniakova (Czechy, 6) - Maria Szarapowa (Rosja) 6:2, 3:6, 6:3