Bełchatowianie mają z Moskwy dobre wspomnienia. 22 listopada 2012 wygrali w Pałacu Sportu ostatni pojedynek z Dynamo. Pokonali wtedy gospodarzy 3:1 (25:16, 22:25, 27:25, 25:21). Bilans z pięciu rozegranych spotkań także jest korzystny dla zespołu PGE Skry: trzy wygrane - dwie porażki. Obecna forma bełchatowian nie nastraja jedna optymistycznie przed spotkaniem w Moskwie. Ostatnie ligowe spotkanie to sromotna porażka z beniaminkiem Plusligi z Zawiercia 0:3.

Środowy rywal podobnie jak PGE Skra, nie zaliczy ostatniego weekendu do udanych. Dynamo w wyjazdowym meczu uległo zespołowi Fakieł Nowyj Urengoj 0:3. Moskwianie w drugim secie zdołali zdobyć jedynie 13 punktów. Graczom ze stolicy Rosji nie idzie także w Lidze Mistrzów. Po dwóch kolejkach, podobnie jak Skra nie mają na koncie zwycięstwa.
Po dwóch seriach spotkań kolejność w grupie C wygląda następująco: 1. Lokomotiw (6 pkt.), 2. Chaumont (5 pkt.), 3. Dynamo (1 pkt.), 4. PGE Skra (bez punktów).

- Zdajemy sobie sprawę w jakiej fazie jesteśmy i wiemy, jak ważne jest dla nas zwycięstwo w tym meczu. Będziemy walczyć o pełną pulę. Mam nadzieję, że zagramy dobre spotkanie. Rywale prezentują typowo rosyjską siatkówkę. Bazują na zagrywce i bloku. W swoim zespole mają czterech, pięciu zawodników, którzy zagrywają naprawdę dobrze. Naszą szansę także upatruję w zagrywce, ponieważ w tym elemencie jesteśmy zespołem bardziej technicznym i możemy wyrządzić przeciwnikowi dużo krzywdy – uważa drugi trener PGE Skry Michał Winiarski.

Transmisja meczu Dynamo Moskwa - PGE Skra Bełchatów od 16:55 w Polsacie Sport.