Kędzierzynianie od początku byli faworytem tego spotkania. Podopieczni Andrei Gardiniego mieli na koncie komplet zwycięstw (3:0 z Arkassporem i 3:2 z Trentino), co stawiało ich na pierwszym miejscu w tabeli grupy E.

Na potwierdzenie swojej wybornej formy ZAKSA od początku nie dawała rywalom dojść do słowa. Kilka atomowych ataków Sama Deroo i mądra kiwka Benjamina Toniuttiego dały gospodarzom pięciopunktowe prowadzenie. Belgowie nie zamierzali składać broni i szybko doprowadzili do remisu. Siatkarze z Kędzierzyna wykazali się jednak opanowaniem w końcówce i wygrali 25:22.

Początek drugiej partii to równa gra obu zespołów. Z czasem zaczęła jednak uwidaczniać się przewaga mistrzów Polski, którym Belgowie nie byli w stanie w żaden sposób zagrozić. Podobny przebieg miała partia finałowa. Siatkarze Noliko popełniali bardzo dużo błędów, co bezlitośnie wykorzystywali gospodarze, którzy zagrali bardzo dobre spotkanie.

Kędzierzynianie z kompletem zwycięstw prowadzą w swojej grupie. Za ich plecami plasuje się włoskie Diatec Trentino, które w czwartek zmierzy się z Arkasem Izmir.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Noliko Maaseik 3:0 (25:22, 25:20, 25:18)

ZAKSA: Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski, Mateusz Bieniek, Rafał Buszek, Sam Deroo, Maurice Torres, Paweł Zatorski (libero) – Sławomir Jungiewicz

 

Noliko: Jay Michael Blankenau, Timo Tammemaa, Dane Mijatovic, Nicolas Bruno, Kamil Rychlicki, Jolan Cox, Just Dronkers (libero) – Sebastian Gevert, Jelte Maan