- Jedziemy do ośrodka Albir Garden, który świetnie znamy. Naprawdę mamy tam do dyspozycji wszystko to, czego potrzebują piłkarze i trenerzy – powiedział rzecznik klubu Maciej Smolewski.

Drużyna wraz ze sztabem szkoleniowym poleci do Alicante w środę. Dzień wcześniej z Gliwic wyruszy do Hiszpanii wypchany po dach mikrobus wiozący cały niezbędny sprzęt. Dotrze na miejsce po mniej więcej dobie.

- Zawodnicy zabiorą tylko bagaż podręczny. Busem pojadą m.in. łóżka do masażu, odżywki, witaminy, stroje treningowe i meczowe, buty, piłki, wałki do rolowania po treningu – dodał Smolewski.

Piłkarzom o tym, że nie są na wakacjach przypominać będzie bardzo dokładna waga, na którą codziennie będą stawać przed śniadaniem.

Zabrany zostanie też „mur” do ćwiczenia rzutów wolnych i cały ekwipunek niezbędny trenerom, czyli na przykład sporttesery, kamizelki z GPS monitorującym funkcje organizmu podczas wysiłku, tablice magnetyczne do „rozrysowania” taktyki. Wokół ośrodka zlokalizowane są dobrze przygotowane boiska, piłkarze będą mieli do dyspozycji saunę i inne urządzenia do odnowy biologicznej.

Do Hiszpanii zabranych zostanie kilka kompletów strojów na sparingi i zestaw meczowy, który zostanie użyte do sesji fotograficznej przed startem wiosennej części rozgrywek.

Podczas obozu podopieczni trenera Waldemara Fornalika mają rozegrać na pobliskich stadionach cztery sparingi: z węgierskim Videotonem, rosyjskim CSKA Moskwa i ekipą chińskiej ekstraklasy Changchun Yatai. „Dopinany” przed wylotem jest ostatni mecz kontrolny.

Cztery lata wcześniej podczas obozu pod Alicante do gliwickiego zespołu na testy przyjechał pomocnik Gerard Badia. Nie znał oczywiście języka polskiego, po angielsku też nie radził sobie najlepiej. Sprawdził się, dostał dwa dni na załatwienie swoich spraw i… przyleciał z Piastem do Polski. W tym sezonie jest kapitanem drużyny. Po polsku mówi świetnie.

Filigranowy pomocnik w inauguracyjnym mecz obecnego sezonu doznał poważnej kontuzji kolana. Konieczna była operacja i wielotygodniowa rehabilitacja. Do gry wrócił w grudniu. - Noga jest jak nowa, a kiedy potrenujemy w Hiszpanii, będzie jeszcze lepiej – ocenił zawodnik.

Kierunek hiszpański zimowych przygotowań wymyślił ówczesny trener gliwiczan Marcin Brosz, on również pozytywnie opiniował kandydaturę Badii. Obecnie Brosz pracuje w Górniku Zabrze i poleciał z ekipą na Cypr. Piast pozostał wierny Hiszpanii. Tylko raz, trzy lata temu, piłkarze z Gliwic zimą szlifowali formę w Turcji. Wtedy wspólnie wybrały się tam drużyny Piasta, Górnika, Podbeskidzia Bielsko-Biała i Ruchu Chorzów.

Przedostatni w tabeli Piast rozpocznie tegoroczną część rozgrywek ekstraklasy podejmując Jagiellonię Białystok 12 lutego.