Słowa przysięgi w imieniu zawodników i osób wspomagających odczytali Smykała i trener Kufel. Cała czwórka odebrała wcześniej nominacje olimpijskie.

 

Słowa przysięgi przyjął wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, srebrny medalista w wyścigu drużynowym i brązowy w rywalizacji indywidualnej w kolarstwie szosowym z Montrealu (1976) Mieczysław Nowicki.

 

Uczestnicy igrzysk złożyli podpisy na fladze olimpijskiej oraz otrzymali pamiątkowe srebrne monety o nominale 10 złotych, wprowadzone do obiegu z okazji igrzysk w Pjongczangu przez Narodowy Bank Polski. - Snowboard po raz kolejny gości na igrzyskach olimpijskich. Życzę wam jak najlepszych wyników. Sam wiem jak trudno jest zakwalifikować się na tę największą na świecie imprezę sportową. Życzę także połamania desek - powiedział Nowicki.

 

Debiutantką w Pjongczangu będzie Zuzanna Smykała. - Jestem szczęśliwa, że znalazłam się w ekipie na igrzyska. To dla mnie ogromny zaszczyt i zarazem nagroda za ciężką pracę, zwłaszcza w ostatnich czterech latach - powiedziała.

 

Mateusz Ligocki wystąpi w igrzyskach już po raz czwarty. Poprzednio brał udział w rywalizacji w Turynie (2006), Vancouver (2010) oraz Soczi (2014). - W Korei będę jednym z dwóch najstarszych uczestników zawodów snowboardzistów. Starszym ode mnie jest tylko Francuz Pierre Vaultier, triumfator z Soczi. Formę mam jak nigdy. Do szczęścia wystarczy mi brązowy medal. Polski snowboard stać na miłą niespodziankę - przyznał Ligocki.

 

Wśród żegnających byli członkowie rodzin, kibice i przedstawiciele lokalnych samorządów. W siedzibie PKOl pojawił się także były mistrz świata w kulturystyce naturalnej i zapaśnik, który czuwał nad przygotowaniem motorycznym Ligockiego, Hubert Roszkiewicz.

 

12 lutego nominacje odbierze oraz ślubowanie złoży ostatnia grupa polskich olimpijczyków udających się do Pjongczangu - specjaliści snowboardu, konkurencje alpejskie i ski cross.

 

Zimowe igrzyska olimpijskie w Korei Południowej odbędą się w dniach 9-25 lutego.