John Terry przez 19 lat był filarem defensywy Chelsea FC i wyrósł na prawdziwą legendę klubu. Anglik bronił barw The Blues w latach 1998-2017 i przez wiele sezonów pełnił funkcję kapitana. Po transferze do Aston Villi w zeszłym roku było wiele różnych komentarzy: zawodnik postanowił zagrać w Championship, aby przypadkiem nie trafić na swój ukochany klub w bezpośrednim spotkaniu.
 
Aston Villa jest jednak na świetnej drodze, aby wrócić do elity. Klub z Birmingham w niedzielę wygrał derbowe spotkanie z Birmingham City 2:0 po golach Alberta Adomaha i Conora Hourihane'a, a było to już piąte zwycięstwo zespołu z rzędu. The Villans tym samym awansowali na pozycję wicelidera Championship, zajmując miejsce za bezkonkurencyjnym w tym sezonie Wolverhampton.
 
Terry stworzył w tym spotkaniu duet środkowych obrońców gospodarzy z Jamesem Chesterem, przy okazji ustanowił nietypowy rekord. 37-latek zagrał przed największą publicznością jako gospodarz ligowego meczu w całej swojej karierze! Na derby stadion Villa Park wypełnił się niemal do ostatniego miejsca - na trybunach zliczono 42,682 widzów, podczas gdy Stamford Bridge, na którym Terry spędził większość swojej kariery pomieści maksymalnie 41,631 kibiców.