Adam Sławiński: Za nami kwalifikacje do drugiego konkursu indywidualnego w Pjongczangu. Nie było błysku ze strony polskich skoczków, szczególnie Kamila Stocha...
 
Michał Stolfa: Wszyscy mogli liczyć na więcej, jednak pamiętajmy, że były to tylko kwalifikacje. Dla czołówki były to skoki tylko treningowe. Pamiętamy oczywiście o nowym formacie, gdzie pierwsza dziesiątka musi skakać jak wszyscy i nie ma zagwarantowanego udziału w konkursie. Czasem zdarzy się, że coś tam zawieje, skok nie wyjdzie, jednak przyjmijmy, że dla pierwszej piętnastki, dwudziestki to pozostawała tylko formalność. Kamil Stoch petardę odpalił wczoraj, jednak najważniejsze jest, że ma dobre czucie i poskładał wszystkie elementy.
 
Taki słabszy skok, jak dzisiaj w kwalifikacjach - on wlał trochę niepewności w kontekście walki o medal?
 
My jako kibice i dziennikarze możemy pewnych rzeczy nie wiedzieć i nie widzieć. Sztab jednak wie wszystko doskonale, więc być może wszystko zostanie skrupulatnie przeanalizowane i na jutro Stoch będzie w stanie zareagować już na konkurs główny. Jeżeli chodzi o występ Kamila, ja bardzo spokojnie podchodzę do jutrzejszego konkursu.
 
Świetny skok Maćka Kota, wydaje się wracać do wysokiej formy. To raz jeszcze podkreśla, że dobrą decyzję personalną podjął Stefan Horngacher.
 
Maciek miał trudny początek sezonu. Największą trudność miał tuż po wyjściu z progu, pierwsza faza lotu mu się nie układała... U Kota widać progres nawet względem skoczni normalnej, a z każdym skokiem jest coraz mocniejszy. W przypadku skoków narciarskich pewność siebie jest niemal najważniejsza.
 
Jeżeli chodzi o medale, liczyć możemy prawdopodobnie tylko na Stocha... Głównie chodzi tutaj o Stefana Hulę i Dawida Kubackiego, którym brakuje błysku jak na skoczni normalnej.
 
Stefan Horngacher pytany o ilość medali przed imprezą przyznał, że kompletnie nie myśli o krążkach... Sportowcy nie mogą zafiksować swoich myśli na olimpijskim podium, bowiem nie będzie myślał o skoku...
 
W sobotnich zawodach znowu dużą rolę odegra wiatr?
 
Z tego, co mówią nam koreańscy meteorolodzy, ma być spokojnie. Od środy warunki są bardzo dobre i bardzo równe, tego się trzymajmy i miejmy taką nadzieję. W sporcie szczęście nie powinno mieć aż takiego znaczenia, jak na skoczni normalnej. Takie warunki nie mogą się powtórzyć i ponownie medale rozdałaby loteria...
 
Rozmowa z Michałem Stolfą w załączonym materiale wideo.