Pjongczang 2018: Kanadyjczyk mistrzem olimpijskim w narciarstwie dowolnym

Zimowe
Pjongczang 2018: Kanadyjczyk mistrzem olimpijskim w narciarstwie dowolnym
fot. PAP/EPA

Kanadyjczyk Brady Leman został w Pjongczangu mistrzem olimpijskim w narciarstwie dowolnym w skicrossie. Drugi był Szwajcar Marc Bischofberger, a trzeci Rosjanin Siergiej Ridzik. Polacy nie startowali.

W finale po starcie doszło do kolizji Rosjanina z Kanadyjczykiem Kevinem Drury. Obaj się przewrócili, ale Ridzik szybciej się pozbierał i jako trzeci dojechał do mety. Drury nie mógł kontynuować jazdy, gdyż podczas upadku wypięła mu się narta i zjechała w dół stoku, zatrzymując się dopiero na ochronnej siatce.

 

Zawody rozpoczęły się od sporej sensacji, gdy w ćwierćfinale odpadł mistrz olimpijski z Soczi Jean Frederick Chapuis. Francuz nieźle wystartował, dość długo jechał na drugiej pozycji, ale w końcówce stracił tempo, spadł na trzecie miejsce a pod koniec wyścigu na ostatnie. Przegrał w Ridzikiem i Kanadyjczykiem Dave Duncanem.

 

Podczas rund eliminacyjnych, gdy zawodnicy jadą z prędkością dochodzącą do 50 km/h, doszło do kilku kolizji i upadków. Najgroźniejszy wydarzył się w ostatniej, gdy mistrz świata z 2011 roku Kanadyjczyk Christopher Delbosco stracił kontrolę nad nartami i po skoku spadł na trasę z wysokości kilku metrów. Zlodzona trasa wyścigu bardziej przypomina betonową ścianę niż śnieżny puch, poszkodowany zawodnik przez kilka minut leżał bez ruchu.

 

Natychmiast zajęły się nim służby medyczne, został toboganem zawieziony do karetki i odwieziony do szpitala. Szczegółowe badania wykazały u 35-letniego narciarza złamanie miednicy i inne, mniej groźne zewnętrzne obrażenia.

 

W szpitalu znalazł się także Francuz Terence Tchiknavorian, u którego po upadku na trasie wykryto uszkodzenie stawu kolanowego. Problemy miał także Austriak Christophe Wahrstoetter, który po "kontakcie" ze Szwedem Erikiem Mobaergem wpadł w siatki zabezpieczającej trasę i długo nie mógł się z nich wyplątać. Jak się później okazało Austriak doznał od silnego uderzenia wstrząśnienia mózgu.

 

Skicross uważany jest przez wielu fanów za jedyną "prawdziwą konkurencję alpejską". 31-letni obecnie Leman w 2014 roku w Soczi był czwarty. Rok później na mistrzostwach świata w Kreichsbergu wywalczył piątą lokatę, a w 2017 roku w MŚ w Sierra Nevada zajął siódme miejsce.

 

W Pucharze Świata zadebiutował 5 stycznia 2009 roku w St. Johann, gdzie był 11. Najlepsze wyniki osiągnął w sezonie 2016/2017, gdy uplasował się na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej, a w klasyfikacji skicrossu był drugi.

 

Od 9 do 25 lutego w ramach „otwartego okna” wszyscy abonenci Cyfrowego Polsatu będą mieli nieograniczony dostęp do 3 uruchomionych specjalnie na czas Zimowych Igrzysk Olimpijskich kanałów: Eurosport 3, Eurosport 4 i Eurosport 5, gdzie będzie można oglądać relacje z igrzysk w jakości HD i bez reklam.

 

Kanały dostępne będą na dekoderach Cyfrowego Polsatu pod numerami 222, 223, 224.

 

Dodatkowo zapewnimy polską oprawę komentatorską wydarzenia na tych kanałach, realizowaną przez dziennikarzy i ekspertów Polsatu Sport.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze