Owen: Musimy odzyskać skuteczność

Piłka nożna
Owen: Musimy odzyskać skuteczność
fot. PAP

Trener Lechii Gdańsk, która w piątek o 20.30 zmierzy się w Białymstoku z wiceliderem ekstraklasy Jagiellonią uważa, że jego piłkarze poprawili grę w obronie, ale słabiej spisują się w ataku. - Musimy odzyskać skuteczność - przyznał Adam Owen.

W dwóch pierwszych, rozegranych w dodatku na własnym stadionie meczach rundy wiosennej, zawodnicy Lechii zdobyli tylko punkt. Biało-zieloni zremisowali 1:1 z Wisłą Kraków oraz przegrali 0:2 z ostatnim wówczas w tabeli Piastem Gliwice.

- Od początku sezonu nasza gra nie jest taka, jakiej oczekują kibice i jaką my chcemy prezentować. Ciąży na nas świadomość, na jakim znajdujemy się miejscu w tabeli. Siedzi to zawodnikom w głowie, którzy bardzo chcą to zmienić, ale efekt nie jest na razie taki jakiego się spodziewamy. Ciężko jest rywalizować pod stałą presją – skomentował Owen.

Walijski szkoleniowiec utrzymuje, że w porównaniu do pierwszej rundy jego drużyna znacznie poprawiła defensywę, problem pojawił się natomiast w ataku.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że jesienią traciliśmy za dużo bramek i właśnie ten mankament zamierzaliśmy wyeliminować. Jestem obecnie zadowolony z tego, jak spisujemy się w obronie, gorzej natomiast wyglądamy w ataku. A chcemy grać ofensywnie. Musimy nie tylko odzyskać skuteczność, ale lepiej utrzymywać się przy piłce na połowie rywali oraz wykazać większą cierpliwością w końcowej fazie rozgrywania naszych akcji – zauważył.

W zdecydowanie lepszych nastrojach są piłkarze Jagiellonii, którzy w dwóch pierwszych spotkaniach zdobyli komplet punktów i nie stracili w nich bramki.

- Jagiellonia nie jest wiceliderem ekstraklasy bez powodu. To bardzo silna, pełna energii i pasji drużyna, która lubi naciskać na rywala. Widać, że jej zawodnicy są niezwykle zmotywowani i nastawieni na odniesienie sukcesu – podkreślił.

W pierwszym rozegranym 18 września spotkaniu Lechia zremisowała u siebie z „Jagą” 3:3. Goście prowadzili już 3:1, ale w doliczonym czasie jeden punkt uratował gdańszczanom czołowy snajper ekstraklasy Marco Paixao. Wcześniej biało-zieloni wygrali z ekipą z Białegostoku pięć spotkań z rzędu, z czego trzy na własnym stadionie. Zdobyli w nich 16 bramek i stracili tylko jedną.

- Pod względem indywidualności jesteśmy jednym z najlepszych zespołów w lidze. Brakuje nam jednak pewności siebie, a tę cechę budują zwycięstwa. To jest świetny mecz, żeby się odbudować i pokazać swoją siłę. Stać na grę na wysokim poziomie z czołowymi drużynami ligi i wierzę, że to, nad czym ciężko pracujemy, przyniesie wreszcie efekt. Ruszymy do przodu, zaczniemy wygrywać i pozostaniemy na fali wznoszącej – stwierdził.

W piątkowym meczu, a także co najmniej do końca sezonu, w Lechii nie zagra Rafał Wolski. W niedzielnej konfrontacji z Piastem 25-letni pomocnik zerwał więzadło krzyżowe przednie i już w środę był operowany w Rzymie. Ponownie do rozgrywek ekstraklasy został natomiast zgłoszony Grzegorz Kuświk. W nich 30-letni napastnik wystąpił tylko w ośmiu meczach (dwa rozpoczął w wyjściowym składzie) i nie strzelił gola.

en, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze