Mika: Moja indywidualna dyspozycja nie ma większego znaczenia

Siatkówka

Siatkarze Trefla po raz drugi w tym sezonie pokonali Asseco Resovię – tym razem gdańszczanie także 3:0 triumfowali we własnej hali. - Możemy pochwalić się niezłą serią zwycięstw, którą chcemy jak najdłużej utrzymać - powiedział przyjmujący Trefla Mateusz Mika.

28 października w pierwszym meczu zawodnicy Trefla wygrali 3:0 w Rzeszowie i w piątek wieczorem we własnej hali także bez większych problemów pokonali tych rywali bez straty seta. - Mieliśmy pewne problemy ze skończeniem swoich ataków, ale w pozostałych elementach zagraliśmy bardzo dobrze, dzięki czemu udało nam się zdobyć ważne trzy punkty. Świetnie spisywaliśmy się w bloku i obronie, dorzuciliśmy trochę z zagrywki oraz sami utrzymaliśmy przyjęcie – skomentował Mika.

 

Najlepszym zawodnikiem październikowej konfrontacji wybrany został atakujący Trefla Damian Schulz, który ostatnio także etatowo zgarniał statuetki dla MVP, jednak w piątkowym spotkaniu to wyróżnienie otrzymał 27-letni przyjmujący. - Ostatnio nie byłem w pełni zadowolony ze swojej formy. Grałem raz lepiej raz gorzej, ale teraz trafiłem na lepszy dzień. Moja indywidualna dyspozycja nie ma jednak większego znaczenia. Najistotniejsze, że wygrywamy jako zespół. Mamy teraz niezłą serię zwycięstw i chcemy ją jak najdłużej utrzymać – zapewnił.

 

Gdańszczanie wygrali siedem kolejnych meczów, pięć w ekstraklasie oraz dwa w Pucharze Polski, a dzięki triumfowi nad Asseco Resovią awansowali kosztem ekipy z Rzeszowa na czwarte miejsce w tabeli. Mika podkreśla jednak, że jego zespół nie może stracić czujności. - W tym sezonie liga jest niezwykle wyrównana. Różnice punktowe pomiędzy poszczególnymi drużynami są niewielkie i na każdym kroku, także w konfrontacji z niżej notowanymi rywalami, trzeba się mieć na baczności i być maksymalnie skoncentrowanym – podsumował zawodnik Trefla.

A.J., Polsat Sport, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze