Karnowski: Na Węgry w dobrych humorach

Koszykówka
Karnowski: Na Węgry w dobrych humorach
fot. PAP

Przemysław Karnowski wrócił na koszykarskie parkiety po miesiącu przerwy spowodowanej urazem stawu skokowego i w meczu eliminacji mistrzostw świata z Kosowem (90:62) zdobył dziewięć punktów. - Jesteśmy w dobrych humorach przed walką z Węgrami - powiedział.

Środkowy MoraBanc Andora przebywał na parkiecie we Włocławku przez 22 minuty i w tym czasie miał także cztery zbiórki i trzy asysty. To był jego pierwszy występ od 27 grudnia, gdy doznał kontuzji.

- Lekki dyskomfort w stawie jeszcze czuję, ale w reprezentacji dobrze zajął się mną fizjoterapeuta Dominik Narojczyk. Zgrupowanie, w trakcie którego nie opuściłem żadnego treningu, i oczywiście zwycięski mecz były dla mnie "na plus". Cieszę się, że wygraliśmy i jedziemy na Węgry w dobrych humorach. Wysokie zwycięstwo sprawiło, że nie było żadnego stresu we Włocławku - przyznał 24-letni koszykarz.

Karnowski podkreślił dobrą dyspozycję całego zespołu w rywalizacji z Kosowem, które toczyło wyrównaną walkę z Węgrami w listopadzie (przegrało 76:84). Koszykarze znad Dunaju będą w poniedziałek w Szombathely rywalem biało-czerwonych.

- Kosowo nie jest przypadkowym zespołem w gronie drużyn walczących w eliminacjach. Zagraliśmy dobre zawody. Złapaliśmy odpowiednie tempo w ataku i w obronie. Będziemy chcieli przełożyć to na udany występ na Węgrzech. Na pewno zwycięski mecz z Kosowem dał nam pewność siebie przed poniedziałkowym spotkaniem - ocenił.

Jego zdaniem drugi mecz z Węgrami będzie kluczowy dla układu tabeli grupy C. W pierwszym, w listopadzie w Bydgoszczy, biało-czerwoni wygrali po walce 70:60.

- To bardzo ważne spotkanie, bo Węgry pewnie awansują do drugiej rundy, a w niej liczą się wyniki z grupowymi rywalami, którzy grają dalej. Mam nadzieję, że także będziemy dalej walczyć o awans do mistrzostw świata. Musimy dobrze rozpocząć spotkanie na Węgrzech i walczyć twardo, fizycznie. Zły początek w Bydgoszczy sprawił, że potem było nam ciężko do końca - dodał.

środkowy reprezentacji Polski zdaje sobie sprawę, że dobre występy w eliminacjach mogą przełożyć się na jego sytuację klubową. Długa rehabilitacja spowodowała, że "wypadł" z podstawowego składu ekipy z Andory i teraz walczy o powrót do drużyny. Nie wyklucza również zmiany pracodawcy. MoraBanc zatrudniła w międzyczasie kolejnego podkoszowego.

- Pilnowałem się, by w trakcie tej przymusowej przerwy nie przytyć i udało się zrzucić kilka kilogramów. Nie wykluczam, że w każdej chwili mogę dostać telefon z wiadomością z Andory, że zostałem wypożyczony czy oddany do innego klubu. Wiem, że jest kilka ofert, także z ligi hiszpańskiej. Chciałbym w niej zostać, ale to nie jest zależne ode mnie. Najważniejsze teraz jest to, że przyjechałem na kadrę i jestem zdrowy. Chcę pomóc drużynie narodowej wygrywać mecze - zaznaczył.

Mecz Węgry – Polska w czwartej kolejce eliminacji MŚ w europejskiej grupie C odbędzie się w poniedziałek w Szombathely. Początek o godz. 20. Węgrzy mają bilans 1-2, a biało-czerwoni 2-1. W piątek koszykarze znad Balatonu przegrali w Kłajpedzie z Litwą 75:80.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze