Kowalski: Europejskie drużyny w Copa America? Doskonały zabieg marketingowy

Piłka nożna
Kowalski: Europejskie drużyny w Copa America? Doskonały zabieg marketingowy
fot. Cyfrasport

Turniej Copa America, który odbędzie się w przyszłym roku w Brazylii zaszokuje świat. Pierwszy raz weźmie w nim udział aż 16 drużyn w tym dwie z Europy. Może się zdarzyć, że mistrzem Ameryki Południowej zostanie Hiszpania lub Portugalia (te zespoły europejskie zostaną prawdopodobnie zaproszone). Od razu pojawiły się głosy, że to cyrk, który nic nie ma wspólnego z tradycyjnym turniejem. I że pomysł jest istnym szaleństwem.

Nie ma wątpliwości, że chodzi tu o pieniądze. Szacuje się, że zyski z rozgrywek w nowej formule pewnie będą dwukrotnie większe. I nie jest to nic innego jak powielenie pomysłu UEFA, która też przecież zwiększa liczebność swoich kolejnych turniejów (we Francji brały udział po raz pierwszy aż 24 zespoły). Z tym, że w Ameryce Południowej nie ma już z kogo dobierać uczestników (w Copa America grają systematycznie reprezentacje dziesięciu krajów (Trynidad i Tobago, Gujana oraz Gujana Francuska, choć geograficznie są w strefie CONMEBOL, zrzeszone są w strefie CONCACAF). Dlatego trzeba było się otworzyć na inne kontynenty.

Zmiany mają związek z aferą korupcyjną. CONMEBOL ogłosił przetarg na na nowego partnera handlowego, który sprzeda imprezę (umowa obejmie prawa marketingowe, transmisyjne i inne komercyjne) w 46. edycji turnieju. To wszystko robione jest w pośpiechu po rozwiązaniu umowy z firmą Datisa. Kontrakt podpisany w 2013 roku został zerwany po tym jak trzech głównych udziałowców zostało oskarżonych przez amerykańskie agencje federalne w maju 2015 roku.

Alejandro Burzaco, Hugo Jinkis i jego syn Mariano Jinkis, wszyscy argentyńscy obywatele, rzekomo spiskowali, aby wygrać i utrzymać lukratywne kontrakty na prawa medialne od regionalnych federacji piłkarskich poprzez zapłatę łapówek w wysokości nawet 110 milionów dolarów - głosił amerykański akt oskarżenia.

Nadarzyła się więc okazja, aby z racji nowego rozdania zaproponować całkowicie nowy „produkt”, który podwoi zyski. Na Copa America zaproszone zostaną także dwa zespoły z Ameryki Północnej i dwa z Azji, Afrykę pominięto ponieważ w tym samym roku odbędzie się Puchar Narodów Afryki.

Wszystkim tym, którzy uważają pomysł za szalony warto przypomnieć, że były szef UEFA Michel Platini w 2013 roku wyszedł z inicjatywą zaproszenia na jedną z edycji mistrzostw Europy... reprezentacji Brazylii.

Pomysły dłubania w regulaminach i zmieniania reguł jednej z najbardziej konserwatywnych i tradycyjnych gier na świecie spotykają się z dużym oporem, ale aby wciąż zwiększać jej atrakcyjność (nie tylko pod względem komercyjnym) są nieuniknione. Przypomnijmy, że system rozgrywania mundiali, które są przecież punktem odniesienia do tego co najlepsze w piłce, wciąż ulegał modyfikacjom. I był dopasowywany do zmieniających się czasów. Na pierwsze mistrzostwa świata do Urugwaju w 1930 roku przyjechały na przykład tylko te drużyny z Europy, które stać było na kosztowną podróż parostatkiem...

Cezary Kowalski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze