W rywalizacji kobiet tylko siatkarki Chemika Police zachowały szansę zakwalifikowania się do kolejnej rundy. Developres SkyRes Rzeszów oraz Grot Budowlani Łódź w ostatnich pojedynkach zagrają jedynie o prestiż.

Przed tygodniem Zaksa po znakomitym widowisku pokonała na wyjeździe włoski Trentino Diatec 3:2 i zagwarantowała sobie udział w fazie play off. Jeśli podopieczni Andrei Gardiniego w środę pokonają u siebie ostatni w tabeli Arkas Izmir, zajmą pierwsze miejsce w grupie E. To z kolei stawia ich w lepszej sytuacji podczas losowania kolejnej fazy rozgrywek - kędzierzynianie będą rozstawieni i mogą trafić na przynajmniej teoretycznie słabszego przeciwnika.

W play off powinni zameldować się siatkarze PGE Skry Bełchatów, którzy na wyjeździe zmierzą się z francuskim Chaumont VB 52 Haute Marne. Pierwsze spotkanie bełchatowianie przegrali przed własną publicznością 1:3, ale po tej "wpadce", w Lidze Mistrzów spisują się znakomicie. Wygrali trzy kolejne pojedynki i to z przeciwnikami z tzw. górnej półki - dwukrotnie pokonali Dynamo Moskwa, a tydzień temu rozgromili lidera tabeli Lokomotiw Nowosybirsk 3:0.

Skrze do zajęcia drugiej lokaty premiowanej awansem wystarczy wygranie dwóch setów. W przypadku wyższej porażki (1:3 lub 0:3) drużynie Roberto Piazzy pozostanie matematyka, czyli porównywanie dorobku punktowego drużyn, które uplasują się na trzecich pozycjach w grupach. Dwie z nich (oprócz zwycięzców i zespołów z drugich miejsc) uzupełnią skład "12" w play off. Jeśli z tego grona zostanie wybrany gospodarz Final Four, automatycznie prawo gry w następnej rundzie otrzyma kolejna drużyna z trzeciej lokaty.

W podobnej sytuacji jak bełchatowianie są siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Drużyna prowadzona od niedawna przez byłego selekcjonera reprezentacji Ferdinando De Giorgiego zagra w Berlinie z Recycling Volleys. Jastrzębianie mają osiem punktów, o dwa więcej niż Niemcy. Jeśli wygrają dwa sety, zapewnią sobie drugie miejsce w tabeli i awansują do play off. W przypadku porażki 0:3 lub 1:3 spadną na trzecią pozycję.

W Pucharze CEV z powodzeniem rywalizuje Asseco Resovia Rzeszów, które jest blisko zakwalifikowania się do półfinału. Podopieczni Andrzeja Kowala po wygranej na własnym parkiecie z francuskim GFC Ajaccio Volley Ball 3:0, w rewanżu mogą sobie pozwolić na porażkę 2:3. W przypadku zwycięstwa Francuzów 3:0 lub 3:1, o tym kto zagra w półfinale, zadecyduje złoty set rozgrywany do 15 punktów.

W Lidze Mistrzyń o awans do play off jest jest zdecydowanie trudniej, gdyż rozgrywana jest tylko jedna runda z udziałem sześciu zespołów. Prawo gry w kolejnym etapie rozgrywek uzyskają więc tylko zwycięzcy grup oraz dwa lub trzy zespoły z drugich miejsc. Policzanki w pierwszej kolejności muszą pokonać w Koszalinie mistrza Serbii Vizurę Ruma za pełną pulę, a potem liczyć na potknięcia drużyn z Zurychu i Novary. Szwajcarki i Włoszki, plasujące się obecnie na pozycjach wiceliderów swoich grup, mają w tej chwili lepszy bilans od policzanek.

Ostatnie spotkania czekają Developres SkyRes oraz Grot Budowlani. Debiutujące w Lidze Mistrzyń rzeszowianki zmierzą się na wyjeździe z ASPTT Miluza, a stawką będzie trzecia lokata w grupie A. Z kolei łodzianki w Moskwie zagrają z Dynamem i wszystko wskazuje, że swój drugi start w tych prestiżowych rozgrywkach zakończą bez zdobyczy punktowej.

Program spotkań:

wtorek

LM kobiet: ASPTT Miluza - Developres SkyRes Rzeszów (20.00)
LM kobiet: Chemik Police - Vizura Ruma (18.00)
LM kobiet: Dynamo Moskwa - Grot Budowlani Łódź (17.00)

środa

LM mężczyzn: Chaumont VB 52 Haute Marne - PGE Skra Bełchatów (20.30)
LM mężczyzn: Berlin Recycling Volleys - Jastrzębski Węgiel (20.00)
LM mężczyzn: Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Arkas Izmir (18.00)

Puchar CEV mężczyzn: GFC Ajaccio Volley Ball - Asseco Resovia Rzeszów (20.00, 1. mecz 0:3)