Pomimo porażek obu drużyn w minionej kolejce, ich sobotni mecz można określić mianem hitu. Po świetnym początku sezonu Indykpol nieco obniżył loty, jednak cały czas plasuje się w pierwszej części tabeli.

Dobrze idzie również Resovii, która próbuje wspiąć się na szczyt i do 2. w stawce PGE Skry Bełchatów traci 7 punktów. W dodatku rzeszowianie będą mogli skorzystać z nowego zawodnika - Barthelemy'ego Chinenyeze - ściągniętego do ze względu na kontuzję Bartłomieja Lemańskiego.

- Mamy sporo atutów, tylko trzeba je w odpowiednim momencie wykorzystać, co nie zawsze nam wychodzi – podkreślił środkowy Indykpolu Miłosz Zniszczoł -  W meczu z tak mocnym rywalem musimy pokazać wszystko, co najlepsze: począwszy od zagrywki poprzez blok i atak, a na przyjęciu kończąc. Każdy z nas, wszędzie, na każdej pozycji, musi zagrać na sto procent i wtedy jesteśmy w stanie wygrać z Rzeszowem.

Transmisja meczu Asseco Resovia - Indykpol AZS Olsztyn od godziny 14.45 w Polsacie Sport. Komentują Marek Magiera i Tomasz Wójtowicz.