Mamrot: Sportową złość przełożyć na boisko

Piłka nożna
Mamrot: Sportową złość przełożyć na boisko
fot. Cyfrasport

W sobotnim meczu ekstraklasy z Arką Gdynia Jagiellonia chce pokazać, że wysoka porażka z Lechem Poznań (1:5) była wypadkiem przy pracy. - Po piłkarzach widać sportową złość i trzeba to przełożyć na dobrą postawę na boisku - uważa trener białostoczan Ireneusz Mamrot.

Jagiellonia i Legia Warszawa z dorobkiem 51 znajdują się na czele tabeli. Po sezonie zasadniczym, do którego końca pozostało trzy kolejki, białostoczanie - którzy mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań - przy równej liczbie punktów będą wyżej w tabeli. - Taki mecz, jak w Poznaniu, jest dla nas dużym doświadczeniem. Czasami ludzie źle to odczytują, ale porażka jedną bramką często powoduje, że nie wyciąga się wystarczająco wielu wniosków na przyszłość. Taki dzwon z kolei sprawia, że wszyscy muszą się otrząsnąć - powiedział trener Mamrot, cytowany w piątek przez oficjalną stronę internetową Jagiellonii.

 

"Oczywiste jest, że po meczu z Lechem została przeprowadzona rozmowa z drużyną, ale - żeby była jasność – nie było żadnych krzyków czy chaosu. Potem była jeszcze jedna i na tym koniec. Nie można po jednym meczu zwariować i robić rewolucji. Trzeba utrzymać poziom i rywalizację" - dodał trener Jagiellonii.

 

Podkreślił, że zawodnicy, którzy zagrali przeciwko Lechowi, wcześniej nie dawali podstaw do tego, by myśleć o korektach w składzie. - Zobaczymy, jak to będzie w najbliższym meczu, ale też nie można oszaleć i o wszystkim zapomnieć. Trzeba zachować chłodną głowę i umieć przeprowadzić realną ocenę tego, co się wydarzyło - wspomniał szkoleniowiec.

 

Analizując grę sobotniego przeciwnika zwrócił uwagę na skuteczność Arki ze stałych fragmentów gry - w meczu pierwszej rundy w Gdyni, który Jagiellonia przegrała 1:4, aż trzy gole straciła w ten sposób.

 

W kadrze "Jagi" nie ma większych problemów. Nikt nie pauzuje za nadmiar żółtych kartek, gotowy do gry powinien być już słoweński stoper Nemanja Mitrovic, którego brak w linii defensywnej białostoczan było widać w Poznaniu. Niegroźna okazała się też kontuzja bramkarza Mariusza Pawełka.

 

Początek meczu Jagiellonia - Arka na stadionie miejskim w Białymstoku w sobotę o godz. 18.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze