Igor Marczak: Jak przebiegł twój okres przygotowawczy?

Daniel Skibiński: Wszystko udało się przeprowadzić bez przeszkód, zdrowie dopisywało, nie wydarzyło się nic niespodziewanego, także jestem przygotowany na jutrzejsze starcie z Davym Gallonem.

Jak wiele dały ci treningi w American Top Team?

Faktycznie był to jeden z elementów moich przygotowań, choć spędziłem tam tylko 2 tygodnie, więc ciężko nazwać go głównym. Przez pozostały czas przygotowywałem się w klubie Ankos MMA pod okiem trenerów.

W przedostatniej walce w spektakularny sposób poddałeś Łukasza Szczerka (duszenie Von Flue). Jaki scenariusz układasz sobie w głowie na najbliższą walkę?

Zobaczymy, wszystko zweryfikuje klatka, ale również będę dążył do poddania.

Twoim zdaniem, po czterech wygranych z rzędu osiągnąłeś swój optymalny poziom?

Cały czas, z dnia na dzień, z roku na rok, trenuję ciężko i robię progres. Myślę, że nie jest to jeszcze szczyt moich możliwości. Dalej się rozwijam i dążę do mistrzostwa.

Gala w Radomiu jest dla ciebie przepustką do większych organizacji?

Być może tak... Na tę chwilę skupiam się jednak na najbliższych walkach.

Cała rozmowa z Danielem Skibińskim w załączonym materiału wideo.