Griezmann, czyli ambitny jubilat

Piłka nożna
Griezmann, czyli ambitny jubilat
fot. Manuel Bruque PAP/EPA

Trwa tydzień jubileuszy Antoine'a Griezmanna. W środę - 27. urodziny, w piątek 50. mecz w reprezentacji Francji (na Stade de France przeciwko Kolumbii). A może i dwudziesta bramka dla Trójkolorowych.

W tym szczególnym czasie dla napastnika Atletico Madryt na długą rozmowę namówili go dziennikarze francuskiego l’Equipe. Oto najciekawsze fragmenty tego wywiadu.

- Antoine Griezmann, który weźmie udział w mistrzostwach świata 2018 roku w Rosji będzie lepszym od tego, który zagrał w finałach Euro 2016? Czy zdobędzie tytuł króla strzelców?
- Trudno powiedzieć, ale na pewno będzie miał większe doświadczenie, a to w niektórych meczach może pomóc. Ale myślę, że zobaczycie Griezmanna w dobrej dyspozycji.

- W wieku 27 lat weźmie pan udział w swoim drugim mundialu. Co pan zapamiętał z tego brazylijskiego w 2014 roku?
- Tworzyliśmy świetny zespół, a każdy mecz był ogromnym przeżyciem. Porażka 0:1 z Niemcami w ćwierćfinale była jak koniec pięknego snu...

- Trudno być w najlepszej formie w wielkiej międzynarodowej imprezie po długim, wyczerpującym sezonie?
- Oj trudno, ale chyba jeszcze trudniejsze zadanie ma sztab trenerski, bo nie wszyscy piłkarze będą mieli za sobą identyczną liczbę meczów, nie wszyscy będą w porównywalnej formie, a trenerzy muszą sobie jakoś z tym poradzić.

- Francja to jeden z faworytów mundialu?
- Myślę, że tak. Wspólnie z Niemcami, Argentyną, Hiszpanią i Brazylią. Ale na pewno jakiś inny zespół sprawi niespodziankę, bo... zawsze dochodzi do jakiejś niespodzianki.

- Wielkie turnieje, jak ten w Rosji, rozgrywane są u progu okresu transferowego. Jak to wpływa na piłkarzy, którzy nie wiedzą, jaka będzie ich najbliższa przyszłość?
- Jak o mnie chodzi, to wszystko musi się wyklarować przed mistrzostwami świata. Nie chcę, by cokolwiek innego zaprzątało moje myśli. Sądzę, że większość moich kolegów z reprezentacji myśli identycznie. Powiedziałem mojej siostrze, która prowadzi moje interesy, że decyzja - czy o pozostaniu w Atletico, czy o transferze - musi zapaść przed mundialem.

- Ważnym celem dla pana jest Złota Piłka dla najlepszego piłkarza świata?
- Nie. Chciałbym zdobyć Puchar Świata i Ligę Mistrzów. A jeżeli mam otrzymać Złotą Piłkę, to przyjdzie to naturalnie. Zdecydowanie wyżej cenię sobie trofea z klubem bądź reprezentacją niż indywidualne wyróżnienia.

- Hat-trick z Sevillą na początku marca, cztery bramki z Leganes, średnio jedna bramka na mecz w ostatnich piętnastu występach. Utrzyma pan taką skuteczność?
- To będzie trudne, to raczej rytm strzelecki Ronaldo czy Messi’ego. Jestem oczywiście zadowolony z moich ostatnich osiągnięć, ale staram się poprawić moją grę, bo w niektórych meczach tracę za dużo piłek. Mógłbym też lepiej rozpoczynać spotkania. Mam nad czym pracować.

Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze