– Nasza przygoda na arenie międzynarodowej dobiegła końca. Ten rozdział jest już dla nas zamknięty. Robiliśmy, co mogliśmy, ale na ZAKSĘ to nie wystarczyło. Być może fakt, że łączyliśmy grę w PlusLidze z występami w Lidze Mistrzów spowodował, że tak ciężko nam idzie w tym sezonie. Teraz możemy całą energię, wysiłek i koncentrację „przelać” na PlusLigę i robić wszystko, by jutro poprawić to, co wczoraj wykonywaliśmy źle – mówi Salvador Hidalgo Oliva, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla.

Do końca fazy zasadniczej pozostały cztery serie gier, w których Jastrzębski zmierzy się kolejno z: GKS-em Katowice (wyjazd), MKS-em Będzin (dom), Espadonem Szczecin (wyjazd) i Effectorem Kielce (dom).

– Najbliższe spotkanie w Katowicach jest bardzo ważne. Trzeba spróbować sięgnąć po trzy punkty i w ostatecznym rozrachunku przypieczętować awans do fazy play off – uważa Kubańczyk.

Szanse GKS-u Katowice na awans do fazy play off są nieco mniejsze niż Jastrzębskiego Węgla, który zajmuje w PlusLidze siódme miejsce i ma tyle samo punktów, 48, co szósta Asseco Resovia Rzeszów. Katowiczanie plasują się natomiast na dziesiątym miejscu z 34 oczkami na koncie.

Transmisja meczu GKS Katowice - Jastrzębski Węgiel od godz. 14:45 w Polsacie Sport. Komentują: Tomasz Swędrowski i Łukasz Kadziewicz.