Do napisania tego tekstu natchnęła mnie audycja "Przy Niedzieli o Sporcie" Przemysława Iwańczyka w TOK FM, w której uczestniczyłem wspólnie z Michałem Kołodziejczykiem z WP i z profesorem Tomaszem Siemiątkowskim, wielkim sympatykiem piłki. Michał "straszył", że w czasie Mundialu 2018 zobaczymy jedenastkę z EURO 2016. No prawie. Z kolei Tomasz Hajto - chwaląc Adama Nawałkę w Cafe Futbol - zaznaczył, że "przespał ostatnie miesiące". Tymczasem w trzech ostatnich meczach zadebiutowało siedmiu piłkarzy. W drugiej połowie meczu z Nigerią mieliśmy na murawie ośmiu zawodników z minimalnym dorobkiem reprezentacyjnym: Bartosz Białkowski (pierwszy mecz w kadrze), Marcin Kamiński (5. występ), Jacek Góralski (3), Przemysław Frankowski (debiut), Dawid Kownacki (debiut), Rafał Kurzawa (2 mecz), Jakub Świerczok (3 mecz) i w końcu Tomasz Kędziora (2 mecz)!

 

"Góralski był najlepszym naszym zawodnikiem", a grał dopiero po raz trzeci

 

Nawałka idzie w inną taktykę, niż dotychczas, ale i inne personalia. Trzy spotkania międzypaństwowe po wygraniu eliminacji wykorzystał na eksperymenty. Zadebiutowali: Jarosław Jach, Jakub Świerczok (w meczu z Urugwajem), Tomasz Kędziora i Rafał Kurzawa (z Meksykiem), a w piątek Przemysław Frankowski, Dawid Kownacki i Bartosz Białkowski (z Nigerią). Co więcej we Wrocławiu dla Marcina Kamińskiego to również był praktycznie debiut. Grał po raz piąty z Orłem na piersi, ale po raz pierwszy po ponad czterech latach przerwy! Dla Jacka Góralskiego to był dopiero trzeci mecz, a warto nadmienić, że wszedł w trudnych okolicznościach - po kilkunastu minutach gry, gdy urazu oka doznał Karol Linetty. "I był najlepszym naszym zawodnikiem" - mówi prezes PZPN, Zbigniew Boniek. "Podobała mi się jego waleczność, zadziorność i skuteczność w pojedynkach" - chwali "Zibi", który sam 80 razy przywdziewał koszulkę z Białym Orłem.

 

Romańczuk i Jaroszyński to byliby debiutanci numer 8 i 9 po eliminacjach...

 

Nawałka w czasie EURO 2016 miał "żelazny skład". I "żelaznych" zmienników - Sławomira Peszkę i Tomasza Jodłowca. Pokazał się także Bartosz Kapustka - w jednym meczu w podstawowym składzie (gdy jeszcze w pełni sił - po kontuzji kostki - nie był Kamil Grosicki), a w innych w roli zmiennika. I tyle... Tyle, że minęły prawie dwa lata. "Piłkarze zestarzeli się" - powiedział Hajto w Cafe Futbol, dodając do Michała Żewłakowa: "Sam wiesz, jak to jest grać w piłkę coraz starszy". Część "żelaznych" kadrowiczów Nawałki znalazła się na zakręcie, jeśli chodzi o klubowe kariery - także ze względu na zdrowie. Nawałka trzyma się jeszcze kilku nazwisk z wielką wiarą, jak choćby Sławomira Peszki czy Artura Jędrzejczyka, ale i prowadzi intensywne poszukiwania. Z Koreą Południową przed szansą debiutu staną Taras Romańczuk i Paweł Jaroszyński. Gdyby tak się stało, to cztery mecze po eliminacjach Mundialu zaowocowałyby dziewięcioma debiutami!

 

"Turyści" czy "młode albo co najmniej głodne wilczki" - to decyzja Nawałki

 

I teraz przyjdzie najważniejszy moment - majowej decyzji, aby jednak w przygotowaniach do turnieju uczestniczyli zawodnicy, którzy nie pojadą do Rosji w roli "turystów". Już kiedyś za Pawła Janasa było takie wrażenie, że jak spojrzał za siebie na ławkę w czasie Mundialu 2006, to nie było na niej zawodników gotowych na wyzwanie w najważniejszej piłkarskiej imprezie globu... Nawałka jednak nie wygląda na człowieka, który chce przegrać Mundial. Znając moc drużyny, jako takiej, zechce ją wzbogacić o "młode wilczki" - lub co najmniej "głodne wilczki", jak Kamiński, Kurzawa, czy Romańczuk, bo ci piłkarze są w sile wieku.

 

W załączonym materiale wideo raport z przygotowań "Biało-Czerwonych".