Sytuacja Bruk-Betu nie jest łatwa. Zespół z Niecieczy zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 25 punktów, a w trzech ostatnich spotkaniach poniósł dotkliwe porażki. Zieliński z ulgą przyjął przerwę reprezentacyjną, gdyż przez dwa tygodnie mógł popracować nad poprawą formy.

 

"Przerwę na kadrę spędziliśmy pracowicie. Mocno trenowaliśmy, zrobiliśmy też badania szybkościowe i wytrzymałościowe, więc mamy coraz więcej informacji o drużynie, ale też wiemy, że wszystko i tak zweryfikuje mecz. Jesteśmy jednak przygotowani, wykonaliśmy kawał dobrej roboty, teraz tylko kwestia, żeby zebrać owoce tego w sobotę" – przekonywał.

 

Oprócz pracy treningowej, Bruk-Bet w miniona sobotę zagrał zamknięty sparing z Koroną w Kielcach, który wygrał 2:1. To też z pewnością wpłynie na poprawę nastroju przed derbami Małopolski.

 

"Dla nas to arcyważne spotkanie, dla Cracovii zresztą też, bo ona walczy o awans do ósemki" - nie ma wątpliwości Zieliński, który jeszcze w poprzednim sezonie był szkoleniowcem "Pasów".

 

"To już nie jest zespół, którą ja prowadziłem, ale kilku zawodników jeszcze zostało. Trenerem jest Michał Probierz, którego bardzo dobrze znam, można więc spodziewać się Cracovii zaangażowanej, grającej z charakterem i groźnej przy stałych fragmentach gry. Jest to jednak drużyna, którą możemy pokonać, co pokazało wiele drużyn. Musimy uwypuklić nasze atuty, zneutralizować jej mocne strony i wierzę gorąco, że tak się stanie" – przekonywał Zieliński.

 

Również piłkarze Bruk-Betu są pozytywnie nastawieni do pojedynku z "Pasami".

 

"Do końca sezonu zostało jeszcze dziewięć spotkań, ale zdajemy sobie sprawę, jak bardzo ważny będzie to sobotnie, zwłaszcza że zbliżają się święta i chcielibyśmy dać trochę radości naszym kibicom, ludziom związanym z klubem, sobie i rodzinom. To byłby wymarzony prezent. Będziemy do tego dążyć. Cracovia jest wyżej w tabeli, ma kilka punktów więcej, ale my nie czujemy się gorsi. Podchodzimy do tego meczu z klatą wypiętą w przód i głową uniesioną do góry, bo znamy swoją wartość" – zadeklarował obrońca Bruk-Betu Rafał Grzelak.

 

Niewykluczone, że trener Zieliński zdecyduje się na roszadę w bramce. W ostatnich meczach Jan Mucha nie spisywał się najlepiej i szansę może dostać Dariusz Trela. Ponadto do kadry pierwszego zespołu został przywrócony inny golkiper - Krzysztof Baran, z którym klub próbował bezskutecznie rozwiązać kontrakt z winy zawodnika. Wzmocnieniem ekipy z Niecieczy będzie też powrót do składu – po pauzie za kartki - ukraińskiego środkowego obrońcy Artema Putiwcewa.

 

Cracovia z dorobkiem 38 punktów zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w tabeli. W poprzednim meczu pomiędzy tymi drużynami w Krakowie padł remis 1:1. Sobotnie spotkanie rozpocznie się w Niecieczy o godzinie 15.30.