Bach rozmawiał z dziennikarzami na lotnisku w Pekinie, gdzie pojawił się po powrocie z trzydniowej wizyty w Korei Płn. To właśnie wtedy przekazał przedstawicielom mediów, że reprezentacji tego kraju wystąpią za dwa lata w zmaganiach olimpijskich w Tokio i w stolicy Chin w 2022 roku.

- To porozumienie zyskało pełne wsparcie przywódcy Korei Płn. po bardzo otwartej i owocnej dyskusji, którą mieliśmy wczoraj. MKOl zaproponuje w odpowiednim czasie możliwość zorganizowania wspólnego przemarszu lub inne aktywności w związku z igrzyskami w Tokio oraz może także w Pekinie - zaznaczył Niemiec.

Celem jego wizyty w Korei Płn. była pomoc w poprawieniu relacji między tym krajem a Koreą Południową. Spotkał się z przedstawicielami tamtejszego komitetu olimpijskiego. Przyjazd Niemca został uzgodniony z Azjatami już w zeszłym roku podczas rozmów między MKOl oraz obiema Koreami, a prowadzonych przed igrzyskami w Pjongczangu, które odbyły się w ubiegłym miesiącu.

Północnokoreańska agencja prasowa (KCNA) relacjonowała, że Bach miał powiedzieć Kim Dzong Unowi, iż jego wizyta jest "wyrazem najserdeczniejszych podziękowań" dla przywódcy tego kraju za pomoc w sprawieniu, że lutowe igrzyska w Korei Płd. była "symbolem pokoju".

Zawodnicy z obu Korei szli w Pjongczangu razem pod wspólną flagą podczas ceremonii otwarcia i zakończenia imprezy.

KCNA podała, że Kim Dzong Un wyraził wdzięczność wobec MKOl za współpracę z Koreą Płn. "mimo sytuacji politycznej i uwarunkowań". Dodać miał on także, iż liczy, że współpraca tej organizacji z północnokoreańskim komitetem olimpijskim nadal będzie się dobrze rozwijała. Przywódca spodziewa się również, że owa współpraca przyczyni się do rozwoju sportu w jego kraju.

Oba państwa koreańskie są formalnie w stanie wojny, gdyż trwający w latach 1950-53 konflikt zbrojny między nimi zakończył się tylko rozejmem.