Zawodnicy, którzy wystąpią na UFC 223, znajdują się już w tym samym hotelu, przez co takie sytuacje mogą się wydarzyć. We wtorek doszło więc do przypadkowego spotkania Khabiba Nurmagomedova z Artemem Lobovem. Wywiązała się między nimi ostra dyskusja, która zakończyła się tym, że Dagestańczyk najpierw lekko spoliczkował jego kolegę Islama Badurgova - czyli słynnego klona Conora McGregora - a następnie to samo zrobił Lobovowi.

 

Na początku mogło się wydawać, że Nurmagomedov po prostu chciał przycisnąć do muru człowieka, który jest blisko związany z McGregorem, bo przecież Irlandczyk od wielu miesięcy unika starcia z Dagestańczykiem. Poszło jednak o coś innego - o coś, co miało związek z samym Lobovem. "Rosyjski Młot" jakiś czas temu udzielił wielu wywiadów, w których krytykował Khabiba. Nazywał go tchórzem, oskarżał o brak szacunku względem rosyjskich fanów oraz oczywiście wychwalał "Notoriousa". A na koniec stwierdził nawet, że sam chętnie by go spoliczkował. Jak wiemy stało się zupełnie inaczej...

 

Nurmagomedov starał się to wyjaśnić, ale Lobov zaprzeczał za każdym razem. To właśnie spowodowało, że Dagestańczyk lekko go zaatakował.