Barcelona wygrała w ubiegłym tygodniu u siebie 4:1, ale Roma odrobiła we wtorek stratę i awansowała do półfinału dzięki bramce zdobytej na wyjeździe.

 

"Roma bardzo skomplikowała nam życie, nie dała nam wolnej przestrzeni. Dlatego trudno nam się grało. Rywalom wychodziło wszystko, a nam każde zagranie przychodziło z trudem" - przyznał Valverde.

 

To pierwsza porażka "Dumy Katalonii" w tej edycji Champions League, a także pierwsza po serii 19 zwycięstw lub remisów licząc wszystkie rozgrywki.

 

"Sezon jest długi i triumf w poszczególnych rozgrywkach to skomplikowane zadanie, bo o wszystkim może zdecydować jeden mecz. Zdajemy sobie sprawę, jak rozczarowani są wszyscy w klubie i kibice. Trzeba się pozbierać, bo walczymy jeszcze w ekstraklasie i w finale Pucharu Hiszpanii" - podkreślił Valverde.

 

Samokrytykę złożył także kapitan gości Andres Iniesta.

 

"Wszystko robiliśmy naprawdę źle. Nie reagowaliśmy w porę. Potrzebowaliśmy zupełnie innego rodzaju meczu. Znowu zawiedliśmy" - powiedział.

 

Już po raz trzeci z rzędu Barcelony zabraknie w półfinałach Champions League. Wcześniej, w sezonie 2014/15 "Duma Katalonii" triumfowała w tych rozgrywkach.

 

Roma znalazła się z kolei w najlepszej "czwórce" po raz pierwszy od sezonu 1983/84.

 

"To był mecz idealny, bezbłędnie zrealizowaliśmy wszystkie założenia taktyczne" - powiedział w rozmowie z telewizją BT Sport trener gospodarzy Eusebio Di Francesco.

 

Półfinałowego rywala Roma pozna w piątek, gdy odbędzie się losowanie. Będzie nim Liverpool lub lepszy z pary Real Madryt - Juventus Turyn albo Bayern Monachium - Sevilla.