Po 30. kolejce drużyny ekstraklasy zostały podzielone na grupy mistrzowską i spadkową. Legia zajmuje trzecie miejsce. Ma taki sam dorobek co druga Jagiellonia Białystok i o punkt mniej od prowadzącego Lecha Poznań. To właśnie z tymi zespołami podopieczni Jozaka zagrają na wyjazdach.

"Nie skupiam się na terminarzu. Zasady znane były już wcześniej. Oczywiście trochę żałuję, że te mecze nie odbędą się przy dopingu naszych wiernych kibiców, ale z piłkarskiego punktu widzenia nie ma to dla nas większego znaczenia. Ostatnie spotkania w Lidze Mistrzów pokazały, że jeśli zespół wie jak ma się zaprezentować, to teren nic nie zmienia" - podkreślił chorwacki szkoleniowiec.

Legia do meczu z Zagłębiem przystąpi osłabiona.

"Na pewno nie zagrają Krzysztof Mączyński, Miroslav Radovic i Eduardo da Silva. Udział dwóch innych zawodników stoi pod znakiem zapytania" - powiedział Jozak, który nie sprecyzował o kogo chodzi.

"Wojskowi" po dwóch meczach, w których zdobyli tylko punkt, przed tygodniem gładko pokonali u siebie Pogoń Szczecin 3:0. Jednym ze strzelców goli był Jarosław Niezgoda. 23-latek z 12 trafieniami jest w tym sezonie najskuteczniejszym piłkarzem Legii. Jego zdaniem zespół na rundę finałową jest gotowy.

"W Legii zawsze jest presja. Mamy jednak w składzie doświadczonych zawodników, którzy regularnie grają o najwyższe cele – mistrzostwo czy europejskie puchary. Nie martwiłbym się tym, że czeka nas siedem trudnych spotkań" - powiedział.

Początek spotkania o godzinie 20.30.